W programie „El Mon a RAC1” były prezes Espanyolu Joan Collet podkreślił, że nie podoba mu się wystawianie przez Barcelonę rezerw na mecz o Superpuchar Katalonii, który odbędzie się jutro w Taragonie, choć, jak się okazuje, trener Papużek Quique Sánchez Flores zapowiedział, że zrobi niemal dokładnie to samo.
– Chcemy utworzyć kraj. W jaki sposób? Barça nigdy nie doceniała tych rozgrywek w jakimkolwiek formacie. Zawsze wystawiała drużynę pełną rezerwowych – podkreślił Collet, który żałuje, że Barça nie podchodzi do meczu o Superpuchar Katalonii na poważnie.
W nieco łagodniejszym tonie wypowiedział się trener Espanyolu Quique Sánchez Flores. – Nie znam historii na tyle, aby mówić o formacie rozgrywek. Jeśli chce się, aby Espanyol i Barcelona dotarły do finału, ten format jest najlepszy, a jeśli chce się walczyć, aby osiągnąć najwyższy poziom, są inne. Nie jestem zakochany w formacie ani w rozgrywkach, w których gra się rezerwowymi oraz piłkarzami drugiej drużyny. A jeśli ja nie jestem zakochany, podejrzewam, że kibice również.
Warto zaznaczyć, że Quique Sánchez Flores zabiera do Tarragony tylko trzech piłkarzy drugiego zespołu Espanyolu – Marca Rocę, Aarona Martína i Oscara Melendo. Z kolei Luis Enrique powołał zaledwie sześciu zawodników pierwszej drużyny. – Doskonale to rozumiem. Wystarczy, że zobaczę, skąd przyjeżdżają i dokąd zmierzają, i doskonale rozumiem, że patrzą na swoją przyszłość i chcą dobrze zarządzać kadrą w takich sytuacjach. Mają swoje priorytety. To logiczne i normalne. Wiemy, że nasi kibice zawsze lubią wygrywać z Barceloną, ale jest, jak jest, i też niczego nie wyczarujemy. To rozgrywki, których format się zmienia, i dodamy im wartości – podkreślił trener Espanyolu.
Zgodnie z regulaminem Superpucharu Katalonii można wykorzystać jedynie dziesięciu zawodników drugiej drużyny. – Na pewno nie złamią regulaminu, jednak mają 6-8 osłabień w zespole. My w tym meczu zobaczymy, jak spisują się zawodnicy, którzy na tę chwilę nie grają zbyt często, ale mamy wrażenie, że bardzo dobrze trenują. Nasza jedenastka będzie znacznie różnić się od tej, którą chcielibyśmy widzieć w barwach drużyny o ugruntowanej pozycji w Primera División. We wtorek zobaczymy warianty, na które nie ma czasu w lidze. Przed ostatnim meczem mieliśmy duże wątpliwości co do Hernana Péreza i nie chcemy ryzykować. Tak samo z Pablo Piattim, który jest zmęczony i dopiero co leczył kontuzję. W bramce zagra Robert – zakończył Quique Sánchez Flores.
Komentarze (36)