Poranny przegląd prasy FCBarca.com

Dariusz Maruszczak

19 października 2016, 07:49

44 komentarze

Zapraszamy do krótkiego przeglądu dzisiejszych wydań hiszpańskiej prasy. O czym piszą Mundo Deportivo, Sport, Marca i AS? Przekonacie się poniżej.

Na głównym planie swojej okładki Mundo Deportivo prezentuje Gerarda Piqué, który stwierdził, że samodzielnie podjął decyzję o rezygnacji z gry w reprezentacji i nie wyrzuciła go z kadry żadna „marionetka Péreza”. Barcelona zmierzy się dziś z Manchesterem City o pozycję lidera w grupie. Pep Guardiola przygotowuje „klatkę” dla Messiego i twierdzi, że Barça jest najlepszą drużyną na świecie. Z kolei Luis Enrique powiedział, że mecz przeciwko najlepszemu obecnie trenerowi jest dla niego dodatkowym bodźcem. Ponadto dziennik donosi o łatwej manicie Realu, choć sam Cristiano Ronaldo do bramki nie trafił, i o golu Nasriego, po którym Sevilla jest spokojniejsza o awans do 1/8 Ligi Mistrzów.

Sport zapowiada spotkanie Barcelony z Manchesterem City, pisząc o „najlepszym meczu na świecie”. Piqué stwierdził, że nie wyrzuciła go z kadry żadna marionetka Péreza. Dziennik cytuje także słowa Guardioli, który wyznał, że nie dzwonił tego lata do żadnego z piłkarzy Barcelony. Na górze okładki przeczytamy o „spacerku Realu bez rywala” i dużym kroku Sevilli, która ograła Dinamo w Zagrzebiu.

„Przepełnieni” - Real nastrzelał bramek bez konieczności rozegrania wielkiego meczu. Wynik spotkania otworzył Bale, a gole zdobywali także Asensio, Lucas i Morata, zaś jedna bramka padła po samobójczym trafieniu. Legia z kolei pokonała Keylora Navasa tylko po rzucie karnym, a jej dwunastu „zdziczałych” ultrasów zostało zatrzymanych. Na dole okładki: Sevilla pokonała pewną barierę, wygrywając z Dinamo, a Atlético wyrusza po złoto do Rostowa.

AS na swojej okładce chwali wychowanków Realu po meczu z Legią, uważając, że Morata i Lucas Vázquez ożywili nijaki wieczór. „Najważniejsze jest to, że wszyscy jesteśmy zaangażowani w to, co robimy” - powiedział po zakończeniu spotkania Zidane. Dziennik cytuje również wypowiedź Diego Simeone, który uważa Rostów za niebezpiecznego rywala. Barcelona ma zmierzyć się ze swoją przeszłością, a Guardiola broni się przed zarzutami o działania sprzeczne z interesem Barçy. Obecny trener Manchesteru City twierdzi, że nie dzwonił do żadnego z piłkarzy Blaugrany, a przypadek ter Stegena jest odmienny, bo Niemiec chciał grać, ale ostatecznie zdecydował się pozostać w stolicy Katalonii. Pep wyznał również, że doradzał swego czasu ojcu Neymara, żeby jego syn przeszedł do Barcelony, jeśli ma do tego okazję.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Najważniejsze z wczoraj dla mnie - Kryśka nie trafiła.

@jarcy: Ale dwie asysty ma :)

@galaktycznyszef: I tak w duchu płaczesz, że nie strzelił.
« Powrót do wszystkich komentarzy