Przed zbliżającym się wielkimi krokami meczem pomiędzy Barçą a Manchesterem City kataloński Sport postanowił przeprowadzić rozmowę z byłym bramkarzem Blaugrany Claudio Bravo, który obecnie reprezentuje barwy najbliższego rywala ekipy Luisa Enrique.
Jak wyglądał początek przygody w Manchesterze City?
Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Tempo było wręcz zawrotne. Staramy się zmienić to, co robiono wcześniej, wdrożyć ideę gry inną od tej, jaką stosuje się w Anglii, a to bardzo mi się podoba. Wciąż dopiero się poznajemy i staramy się zmienić sposób gry zespołu, ponieważ nie można tego osiągnąć z dnia na dzień.
Kosztowało cię przystosowanie się do zmiany zespoły czy już jesteś zaadaptowany w Manchesterze?
Przyjęcie, jakie mi zgotowano, sprawiło, że czułem się bardzo komfortowo i pewnie. Gram tutaj od niedawna, jednak rozegraliśmy już wiele spotkań, a kolejne minuty dają mi więcej pewności.
Byłeś ekspresowym życzeniem Pepa Guardioli…
Jest wiele pozytywnych argumentów związanych z Guardiolą. Myślę, że jest wspaniałą osobą i bez wątpienia wspaniałym szkoleniowcem. Ma za sobą niezwykłą karierę sportową, a jako trener jest bardzo inteligentny i metodyczny w tym, co robi.
Rozpocząłeś etap swojej kariery w lidze, o której mówi się, że jest najbardziej konkurencyjna na świecie. Co czyni Premier League wyjątkową?
To inne rozgrywki od Primera División. Premier League stoi wyżej od ligi hiszpańskiej, jeśli chodzi o walkę fizyczną, tutaj gra jest bardzo szybka. Z kolei stadiony są zawsze wypełnione po brzegi. Sądzę, że to bardzo atrakcyjne rozgrywki.
Wracasz do Barcelony z uczuciem, że musisz coś udowodnić?
Nie, wracam ze spokojem i chęciami rozegrania atrakcyjnego i ważnego spotkania. Udowodnienie czegoś, dlaczego? Zrobiłem to, co miałem do zrobienia w klubie, wykonywałem swoją pracę najlepiej, jak umiałem. Jestem szczęśliwy z możliwości powrotu na stadion, który otworzył mi drzwi do światowego futbolu.
Oczekujesz wyjątkowego przyjęcia na Camp Nou?
Powrót wzbudza we mnie uczucie szczęścia i daje mi spokój. Odszedłem z uczuciem dobrze wykonanej pracy. Sądzę, że od pierwszego spotkania złapałem dobry kontakt z kibicami, zespołem… ze wszystkimi. Lepiej jest czuć, że dobrze wykonało się swoją robotę.
W ostatnich tygodniach ter Stegen był krytykowany za błąd przy wyprowadzaniu piłki.
Granie na tej pozycji zawsze sprawia, że jest się na świeczniku, wystawionym na krytykę. Wszyscy bramkarze wiedzą, z czym się to wiąże, tym bardziej w wielkim klubie. Myślę, że Marc, tak jak wszyscy bramkarze, ma zdolność do przezwyciężania krytyki.
Bramkarze mają wyjątkową umiejętność znoszenia krytyki?
My, bramkarze, jesteśmy inni od reszty. Pamiętam pierwsze spotkanie w Barcelonie, w którym popełniłem błąd. Pojawiła się krytyka i wątpliwości, jednak trzeba zachować spokój i wierzyć w swój talent i wykonywaną pracę.
Krytyka jest bardziej agresywna w Anglii czy Hiszpanii?
Nie przykuwam wagi do tego, co się mówi, ale zawsze przyjmuję dobrze krytykę sportową, aby się polepszyć, jednak również nie przykładam do niej zbyt wielkiej wagi. Prawda jest taka, że z czterema córkami w domu ciężko o znalezienie odrobiny czasu wolnego (śmiech).
Barça jest faworytem, ale obecny Manchester City może aspirować do zdobycia każdego trofeum.
Patrząc na historię oraz na to, z kim się mierzymy, zawsze to gospodarze są zobligowani do zwycięstwa. My musimy dobrze wykonać naszą pracę, wciąż wykorzystywać nasze atuty, odnaleźć nasz rytm i rozegrać spotkanie, które będzie dla nas dobre. Myślę, że wykonana praca pomoże nam w jak najlepszym przygotowaniu się do tego meczu, jednak musimy iść krok po kroku.
Oglądanie Messiego, Neymara i Suáreza z bramki, na którą oni atakują, musi być dość ciężkie, prawda?
Grałem również z nimi, to wspaniały przywilej. Kiedy miałem ich za przyjaciół z zespołu, było to bardzo motywujące. To będzie ładne spotkanie pomiędzy drużynami, które nie boją się atakować i grają podobnym stylem. Jest jednak oczywiste, że w ataku Barça ma niesamowitych piłkarzy.
W meczu przeciwko Deportivo Messi nie pozostawił złudzeń, że powrócił już po kontuzji. Jak planuje się jego zatrzymanie?
To, co robi Leo, nie jest żadnym zaskoczeniem. Mówimy o najlepszym piłkarzu na świecie i uważam, że jego powstrzymanie jest wręcz niemożliwe. Niektórzy mniej lub bardziej dogłębnie analizują grę rywala, jednak Messi jest magicznym piłkarzem, innym od pozostałych zawodników Barçy. On robi różnicę.
Komentarze (21)