Niepewna pozycja w Barcelonie Aleixa Vidala sprawia, że dyrekcja sportowa klubu szuka odpowiedniego zmiennika dla Sergiego Roberto na prawej stronie obrony.
Celem jest João Cancelo, ale Barcelona nie zamierza zamykać się na inne możliwości. Dlatego też Robert Fernández i scout Urbano Ortega wybrali się do Andory, by zobaczyć mecz gospodarzy ze Szwajcarią w eliminacjach do mistrzostw świata.
Jednym z obserwowanych piłkarzy miał być Stephan Lichtsteiner, weteran grający obecnie dla Juventusu. W styczniu prawy obrońca skończy 33 lata, ale wciąż potrafi umiejętnie podłączać się do akcji ofensywnych. Ponadto włoski klub nie zgłosił go do swojego składu na Ligę Mistrzów, więc nie byłoby przeszkód, by Szwajcar mógł wystąpić w tych rozgrywkach w barwach Barcelony.
Jego umowa kończy się 30 czerwca przyszłego roku, a co za tym idzie, Barça nie powinna mieć problemów z dogadaniem się z zespołem Starej Damy odnośnie kupna Lichtsteinera. Zwłaszcza, że po transferze Daniego Alvesa Szwajcar został w Juventusie zepchnięty na dalszy plan. W tym sezonie przebywał na boisku jedynie przez 196 minut. Zdążył jednak w tym czasie zdobyć gola i zaliczyć asystę.
Wbrew oczekiwaniom Roberta Fernándeza Lichtsteiner nie zagrał jednak w starciu z Andorą. Miejsce 32-latka na prawej obronie zajął Michael Lang, reprezentant młodszego pokolenia szwajcarskich piłkarzy, których grę dyrektor Barçy mógł obserwować w tym meczu. Fernández zna jednak dobrze możliwości Lichtsteinera. Wielokrotnie obserwował go bowiem w barwach Juventusu.
Mówi się, że Robert Fernández z dużą uwagą obserwował także Fabiana Schara, 22-letniego środkowego obrońcę Hoffenheim, którym Barcelona podobno interesowała się już za kadencji Andoniego Zubizarrety. Mierzący 186 cm stoper znakomicie radzi sobie w pojedynkach główkowych oraz z piłką przy nodze, a także świetnie się ustawia, dzięki czemu może być dla Barçy ciekawą opcją na przyszłość.
Komentarze (15)