Claudio Bravo udzielił wywiadu dla portalu UEFA.com. Opowiedział o swojej adaptacji w Manchesterze City oraz o zbliżającym się pojedynku z Barceloną w fazie grupowej Ligi Mistrzów.
Co jest najlepsze w twoim pobycie w Manchesterze?
Wiele rzeczy! Przede wszystkim każdy stara się, żebym czuł się jak w domu i przyzwyczaił się do nowego kraju i drużyny. Manchester to wielki klub, który ma wielu kibiców na całym świecie, co można odczuć również na stadionie. Jestem szczęśliwy, ponieważ gramy dobrze i rozumiemy się nawzajem. Wiele ekip stara się kopiować nasz styl, nawet jeśli dla nas też jest to coś nowego. Sztab szkoleniowy ciężko pracuje, piłkarze oczywiście też. Szybko wykonujemy polecenia trenera i to bardzo mnie cieszy.
Jako bramkarz wyróżniasz się dobrą grą nogami. Dlaczego jest to tak ważne?
Myślę, że mam tak od dziecka. Zawsze umiałem dobrze grać piłką i lubiłem zmieniać pozycje na boisku, od bramkarza do bramkarza i z powrotem. Kiedy miałem dziesięć lat, zdecydowałem się pozostać w bramce, ale nigdy nie straciłem tamtych umiejętności. Zawsze starałem się grać dobrze piłką, mimo że nie jest to powszechne wśród golkiperów. W dzisiejszych czasach bycie bramkarzem nie jest łatwe, bo musisz robić wiele innych rzeczy, nie tylko starać się nie wpuścić bramki.
Motywuje cię myśl o powrocie na Camp Nou?
Tak, oczywiście. Tak samo było, gdy grałem z Barceloną przeciwko Realowi Sociedad. To wyjątkowy moment, wiele rzeczy przychodzi wtedy do głowy. Na pewno zdarzy mi się to jeszcze nieraz. Mam nadzieję, że osiągniemy dobry wynik.
Z bliska przyjrzałeś się grze Messiego, Neymara i Suáreza na treningach. Co to oznacza dla bramkarza?
To świetne. Trenowanie z nimi każdego dnia... Są wielkimi piłkarzami oraz osobami, można się wiele od nich nauczyć. Grają bardzo dobrze i na pewno mi pomogli. Grałem już przeciwko nim, nie jest to łatwe, bo są jednymi z najlepszych. Teraz nasze drogi się rozeszły, ale życzę im wszystkiego najlepszego, bo zawsze byli dobrymi kolegami. Mam nadzieję, że będzie to wielki mecz.
Mierzenie się z tą trójką nie jest koszmarem?
Nie, nie myślę tak o tym. To dla mnie wyzwanie i chcę grać w takich meczach. To wielkie pojedynki z jednymi z najlepszych zawodników. Takie rzeczy są motywujące, bo czujesz się silniejszy i nie boisz się rywala.
Komentarze (11)