Na liście kandydatów do wzmocnienia środka obrony Barcelony znajdował się w lecie Mauricio Lemos, piłkarz Las Palmas. Doszło wtedy nawet do rozmów pomiędzy obiema stronami, ale transakcja nie doszła do skutku.
Lemos, który wystąpił w poprzedniej kolejce La Ligi przeciwko Máladze wyjaśnił, dlaczego nie doszło do finalizacji rozmów. - Mówimy o najlepszym zespole na świecie, on nie mógł zaoferować 20-latkowi wystarczającej liczby minut na boisku. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem było dla mnie pozostanie w Las Palmas. W piłce nożnej wszystko może się jednak zdarzyć, nie wiem ile będę potrzebował czasu na rozwój. Teraz myślę tylko o obecnym klubie. Zamierzamy zakończyć sezon ligowy najwyżej, jak to możliwe.
Urugwajczyk stwierdził również, że nigdy nie myślał o opuszczeniu drużyny z Wysp Kanaryjskich. - Starałem się być cicho i cieszyć się moją rodziną. Było jasne, że chcę pozostać w Las Palmas. Teraz jestem tutaj i nigdy nie myślałem o odejściu. Kiedy tu trafiłem powiedziałem, że muszę mieć czas żeby się rozwijać i móc poprawić to, co mam do poprawienia. Las Palmas to idealne miejsce na kontynuowanie tego rozwoju.
Komentarze (13)