Víctor Claver: Moje przejście do Barçy stało się faktem w ostatniej chwili, ponieważ nie mogłem już dłużej czekać

Tomek Jędrzycki

18 września 2016, 11:35

FCBarcelona.es

3 komentarze

Víctor Claver (207 cm, 28 lat) to jeden z nowych nabytków nowego trenera Barçy Jorgosa Bartzokasa, z którym pracował razem przez ostatni sezon w Lokomotivie Kubań. Hiszpański skrzydłowy dołącza do Barçy z zamiarem znalezienia stabilności w swojej karierze na najwyższym europejskim poziomie.

Pozwól mi zacząć od anegdoty. Po raz pierwszy widziałem cię na turnieju juniorów w L'Hospitalet w barwach Valencii. Pamiętam, że prosząc osoby odpowiedzialne z Barçy o komentarz na twój temat mówiły, że mają cię na oku, ale twój ojciec woli, żebyś tak szybko nie opuszczał Valencii.

Tak, to był mój drugi rok w Valencii, pamiętam to dobrze. Miałem szczęście kształtować się w moim mieście, w klubie z mojego miasta, w dobrym środowisku i dla mnie i dla mojej rodziny było to najważniejsze.

Wydawało się jednak, że ostatecznie trafisz do Barçy, jednak tak się nie stało.

Było już za późno.

Co się stało?

Cóż, to trochę z tego powodu o jakim ci mówiłem. Valencia dał mi okazję do gry w lidze ACB. Dla mnie to był bardzo dobry rok. Czułem się szczęśliwy, że udało mi się tyle osiągnąć we własnym domu. W tym czasie nie myślałem o odejściu z Valencii. Teraz nadszedł jednak czas na ten krok.

Twoje oczekiwania zostały spełnione?

Tak, jestem bardzo zadowolony. Znam wielu ludzi w szatni. Wiedziałem, że stworzymy dobre relacje. To bardzo pomaga, ponieważ będziemy spędzać wiele dni razem.

Jak przebiegał cały ten proces przejścia do Barçy?

Odbyło się to wszystko dość szybko. Pod koniec sezonu sprawdzałem swoje opcje i zastanawiałem się, co będzie najlepsze dla mojej przyszłości. Barcelonie zajęło to trochę czasu, ponieważ musieli skupić się na zmianie trenera  z Xaviego Pascuala na Bartzokasa. To wszystko trochę się opóźniło i ja również musiałem trochę poczekać. Prawda jest taka, że byłem trochę podenerwowany, bo nie mogłem już dłużej czekać i chciałem szybko rozwiązać kwestię swojej przyszłości.

Łatwo można się dostosować?

Do tej pory jest dobrze, ale podczas meczów można zauważyć różnice, bo każdy chce grać przeciwko Barçy i wygrać. Można było to zauważyć w Lokomotivie w ubiegłym roku, gdzie grałem. Jest różnica kiedy mierzysz się z większą lub słabszą drużyną.

Jaką rolę będziesz miał w zespole?

Przede wszystkim staram się zrównoważyć grę zarówno w obronie jak i w ataku. W obronie trener lubi zmiany krycia, kiedy każdy może pomóc i robić wszystkiego po trochu. W ataku podoba mi się dynamiczna gra, w której każdy jest zaangażowany. Myślę, że do tego pasuje. Lokomotiv tak grał w ubiegłym roku i pasuje do gry w ten sposób.

W obecnej koszykówce jest tendencja do zmiany krycia, kiedy jest bezpośrednie blokowanie, co powoduje brak równowagi na dystansie w przypadku wysokiego gracza. Jedną z zalet Bartzokasa jest to, że taka nierównowaga nie występuje.

Cóż, zawsze istnieje nierównowaga, także w moim przypadku, choć może można tego nie zauważyć. Mam grać do przodu, a to kosztuje mnie mniej niż innych niższych zawodników broniących, a doświadczenie pomaga mi również w obronie i w podejmowaniu decyzji. To jeden z atutów, które mogę mieć jako gracz, który może bronić różnych pozycji.

Można powiedzieć, że twoją główną zaletą jest mniej efektowna praca, ale niezbędna dla zespołu, aby wygrać?

Tak, ja zwykle jest to odniesienie do gracza, który nie jest tak agresywny w ataku. To nie znaczy, że nie mogę tego robić, ale jest oczywiste, że są zawodnicy, którzy są bardziej agresywni, kiedy mają piłkę w rękach. Mniejsi gracze również wydają się być bardziej kreatywni i mogą generować więcej gry. Doświadczenie pomaga mi również postawić dobrą zasłonę, gdy jest to konieczne, wykonać ścięcie do środka. Wszystkie te rzeczy ostatecznie są bardzo przydatne.

Nie masz żadnych problemów ze swoją wszechstronnością, która sprawia, że czasami możesz grać na różnych pozycjach? Mówię to dlatego, że są gracze, którzy nie lubią zmian i wolą stabilizację.

Nie, dam sobie radę, jestem przyzwyczajony. Zawsze dość łatwo zapamiętywałem systemy, a wiadomo, że istnieją gracze, których kosztuje to mniej, a innych więcej i wolą grać na swojej pozycji, którą bardzo dobrze znają. W ubiegłym roku też tak grałem i nie miałem z tym żadnych problemów.

Znasz już Bartzokasa. Jak będzie grała Barca?

Będą zmiany w odniesieniu do Lokomotivu, ale system jest podobny. To będzie szybsza gra, w stosunku do tej, którą klub preferował w ostatnich latach. Intencją jest, aby gra była dynamiczna, aby piłka szybko krążyła, aby każdy mógł zaatakować w różnych sytuacjach. Przede wszystkim, jest to agresywna gra. Bartzokas to trener, który lubi mieć opracowane linie podania, stosować zasłony. Są rzeczy, które sprawiają, że gra jest atrakcyjna z punktu widzenia widza.

Czy istnieje jakiś zawodnik, który był w jakiś sposób zaskoczony podczas tych pierwszych treningów?

Młodzi zawodnicy nie znali jeszcze takiej koszykówki. Oni wykonują wielką pracę i dużo nam pomagają, ponieważ w trakcie sezonu będą kontuzje i nieobecności, a ich obecność jest bardzo ważna.

Na jakim poziomie widzisz zespół w stosunku do innych czołowych drużyn jak CSKA, Fenerbahçe i Real Madryt?

No, to trzeba będzie zobaczyć. Myślę, że ten klub na każdej pozycji ma jakościowych graczy. Teraz musimy te wszystkie elementy dopasować do siebie i wszyscy iść w jednym kierunku, aby móc rywalizować z najlepszymi.

Jak widzisz w tej rywalizacji Real Madryt?

Również się wzmocnili. Sergio Rodríguez był dla nich bardzo ważnym graczem, ale nadal mają bardzo zjednoczony skład z zawodnikami, którzy spędzili wiele lat grają razem. Mają tę przewagę.

Myślicie już o tytułach?

Nie, jeszcze nie, ale Barça zawsze wymaga maksimum i niedługo rozpoczyna się walka o Superpuchar. Ważne jest, aby zaliczyć dobry początek i budować zaufanie od samego początku.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze