Luis Enrique: To Messi będzie tym, który ustali, ile minut rozegra

Majerr

12 września 2016, 18:43

Marca/AS

41 komentarzy

Oprócz Jordiego Alby w sali konferencyjnej pojawił się dzisiaj także Luis Enrique, który rozmawiał z dziennikarzami o jutrzejszym spotkaniu Ligi Mistrzów przeciwko Celtikowi.

Analiza gry Celticu: Pomaga fakt, że mierzyliśmy się z nimi w presezonie, jednak gdy przychodzi mecz o punkty, istnieją poważne różnice. Ze względu na ideę, jaką wdraża ich trener, Celtic lubi grać zwarcie i naciskać mocno na rywala, gdy nie ma piłki. Dobrze poradzili sobie w kwalifikacjach, a teraz wpadli na nas. W czwartym koszyku znajdowały się nieco przystępniejsze zespoły, lecz powalczymy. Lubimy grać z wielkimi historycznymi drużynami, robiąc to na jednym z najlepszych boisk w Europie w obliczu przykładowej publicznośći.

Sytuacja zdrowotna ter Stegena: Dzisiaj odbył z nami pełną sesję treningową, co jest bardzo dobrym sygnałem, lecz dopiero jutro podejmiemy decyzję w jego sprawie.

Liga Mistrzów: Mając na uwadze, że są to krótkie rozgrywki, trzeba rozpocząć bardzo dobrze i prezentować się solidnie, szczególnie po tak niespodziewanej porażce. Teraz należy jednak skupić się na tym, co trzeba wykonać na boisku. Myślenie na tym etapie o wyższych celach byłoby śmieszne.

Co powiedziałeś swoim zawodnikom?: Brakuje ci piętnastu lat, aby wejść do pierwszego zespołu. Kiedy już w nim będziesz, dowiesz się, jak wyglądają rozmowy z trenerem. Nie była to rozmowa inna od 50 czy 60 konwersacji, jakie przeprowadzamy w ciągu sezonu. Przeprowadzają je wszyscy trenerzy, lecz są to sprawy wewnętrzne.

Jaki wpływ może mieć na zespół porażka?: Mam nadzieję, że nie będzie miała żadnego, ale powiem ci to we wtorek o 23:00. Nie wiem jednak, co w tym nowego bądź zaskakującego, że doszło do spotkania i rozmowy z zawodnikami.

Cele: Celem jest zwyciężenie w kolejnym spotkaniu, robienie rachunków tu i teraz... Celem jest zakwalifikowanie się. Jeśli uda się to z pierwszego miejsca, tym lepiej. Najważniejszy pozostaje jednak Celtic. Musimy być skuteczni, zdecydowani w obronie i płynnie wymieniać się pozycjami na murawie.

Jak odbierasz wypowiedź Cristiano skierowaną do Xaviego?: Nie wiem, po co zadajesz mi takie pytania. Wszystko, co kręci się wokół takich spraw mnie nie interesuję.

Czy można wyciągnąć lekcję z porażki przeciwko Alavés?: Tak, bez żadnej wątpliwości. Już po spotkaniu powiedziałem, jak dla mnie wyglądał tamten mecz, a potem analizując go, myślę, że były to słuszne przemyślenia. Należy sprawić, aby piłkarze zrozumieli, jaka jest idealna droga, jednak nie jest to żadna konkretna nauka. Robimy to, co uważamy za odpowiednie dla tej drużyny.

Czy istnieje jeszcze margines błędu?: Chciałbym już nigdy nie zaliczyć wpadki, ale zdarzało się to w niejednej sytuacji. To oczywiste, że ten zespół posiada niesamowitą historię pod naszą wodzą. Nie znaczy to jednak, że nie możemy zawieść. Interesuje nas, jak możemy się polepszyć. Futbol jest tak złożony, że zawsze ci na to pozwala. Z pewnością drużyna ma zaufanie wśród kibiców.

Jak zareagowała drużyna na niespodziewaną wpadkę?: Dobrze. Szatnia była wkurzona, jednak z drugiej strony za nami najkrótszy okres gry, jaki można było mieć, dlatego nie jest źle. Widzę wiele chęci do rywalizowania, do ujrzenia wypełnionego Camp Nou i sprawdzenia, co się wydarzy.

Debiut Cillessena: Postrzegam go bardzo dobrze, właśnie po to go zakontraktowaliśmy. Nie miał zbyt wiele szczęścia przy akcjach bramkowych i został napiętnowany. Przy drugim golu trącił piłkę. On pozostaje spokojny. Podąża ścieżką, jakiej szukamy u bramkarzy Barçy, choć to dosyć skomplikowane. Będąc bramkarzem Barçy wiesz, że uderzą na twoją bramkę tylko cztery razy.

W jakim momencie znajduje się projekt Luisa Enrique?: Wiele zostało wygrane, jednak to nie oznacza, że uważam, iż błędy i złe rzeczy zostały rozwiązane. Trzeba wciąż naciskać i umacniać swoje nawyki. Nowym graczom wciąż pozostaje niemal cały świat do odkrycia, ponieważ gramy w inny sposób od większości drużyn. Trzeba przekazać im informacje, aby ten traumatyczny proces był możliwie jak najsłabszy.

Gra defensywna Celticu: W kwalifikacjach grali piątką obrońców, jednak tracili gole. To pytanie do Brendana Rodgersa. Martwią mnie przede wszystkim Dembele, Sinclair oraz Forrest.

Czy Messi dalej będzie grał wszystko?: Chciałbym, aby rozegrał wszystkie możliwe minuty. On też tego pragnie. Tutaj rządzi zawodnik i jego odczucia z każdego dnia meczowego. To on będzie tym, który ustali, ile minut rozegra.

Czy Mascherano ma szansę na występy w środku pola?: Dla trenera Mascherano jest fantastycznym zawodnikiem. Wiedząc, że jego nominalną pozycją jest defensywny pomocnik, on mimo to może grać jako ostatni obrońca. Busquets jest z kolei graczem, który odpoczywał najmniej. Są piłkarze, którzy mogą go zastąpić: Mascherano, Sergi Roberto, Rakitić…

Umtiti: Wszyscy zawodnicy, których sprowadziliśmy, mają odpowiednią jakość. Inną sprawą jest dowiedzieć się, jak sprawują się na najwyższym poziomie wymagań. Możemy popaść zbytnio w pochwały bądź krytykę. Trzeba będzie ich ocenić po połowie sezonu lub po jego zakończeniu.

Czy istnieje coś ważniejszego od Ligi Mistrzów?: La Liga nie jest zła, prawda? Zwycięstwo w Lidze podkreśla twoją dominację w kraju. Oczywiście Liga Mistrzów także uczyniła nas szczęśliwymi i również nas elektryzuje.

Wolisz swoje tytuły zdobyte podczas piłkarskiej kariery, czy trzy Złote Piłki?: Nie dadzą mi Złotej Piłki nawet grając w chińczyka.

Krytyka wobec zachowania Raúla: Nie mam nic do skomentowania, tak funkcjonuje nasz świat.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (41)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze