Liczba Francuzów w FC Barcelonie wzrosła trzykrotnie. Do Mathieu dołączyli Umtiti i Lucas Digne. Ten ostatni udzielił wywiadu dla Mundo Deportivo, w którym opowiedział o swoich pierwszych tygodniach w Barcelonie oraz adaptacji w drużynie.
Po pierwsze, zadomowiłeś się już?
Tak, mam już dom.
Miałeś czas, by zwiedzić miasto?
Trochę. Widziałem Parc Güell, Parc de la Ciutadella, zoo... Najbardziej jednak spodobała mi się Sagrada Familia. Wsiadłem też do turystycznego autobusu, ale wycieczka była trochę za długa.
Ludzie już Cię poznają?
Niektórzy. Kibice dobrze mnie traktują, proszą o autografy i zdjęcia.
A Ty, kogo prosiłeś o autograf w dzieciństwie?
Jedyna koszulka, którą chciałem mieć, to ta Leo Messiego.
Teraz z nim grasz, co o tym myślisz?
Messi, Neymar i Luis Suárez to najlepsi zawodnicy na świecie, gra z nimi jest niesamowita. Kiedy grają w trójkę w ataku, mają piłkę, a my tylko patrzymy z zachwytem.
Co najbardziej Cię zaskoczyło po przejściu do Barcelony?
Przede wszystkim sposób, w jaki zostałem przyjęty, to było niesamowite. Wszyscy byli dla mnie mili, zarówno piłkarze, jak i sztab oraz kibice.
Z którymi graczami się przyjaźnisz?
Aktualnie z Mathieu, to on przedstawia mnie wszystkim, ale staram się utrzymywać relacje z każdym.
Kiedy po raz pierwszy powiedziano Ci o zainteresowaniu Barçy?
Było to w Clairefontaine na zgrupowaniu reprezentacji i powiedziałem: "Naprawdę? Jesteście pewni?". Odpowiedzieli, że tak i że miałem zdecydować, czy chcę przejść.
Czemu akurat Barca?
Barça to największy klub na świecie i idealne miejsce do gry i nauki.
Co pomyślałeś po pierwszym meczu na Camp Nou?
Czułem się jakbym śnił, to najlepszy stadion świata, historyczne miejsce, które może pomieścić 99 tysięcy osób. Gra przed taką publicznością jest niesamowita.
Jakie wyzwania stawiasz sobie obecnie?
Chcę grać w jak największej liczbie spotkań oraz wygrać jak najwięcej tytułów.
Będziesz musiał walczyć o miejsce z Jordim Albą...
Myślę o drużynie, ona jest najważniejsza. Oczywiście, że chcę grać i będę ciężko pracował, ale to trener zdecyduje, a ja jestem tutaj, by pomagać zespołowi.
Jak Ci się układa z Luisem Enrique?
Dużo z nami rozmawia, uważam, że dobra komunikacja z trenerem jest bardzo ważna, by zawodnik mógł zrozumieć, czego od niego chce. Lubię, gdy trener daje mi wskazówki.
Będziesz musiał utożsamić się z Neymarem, co o nim sądzisz?
To wielki, młody i zdolny piłkarz. Robi z piłką magiczne rzeczy.
Będziemy mogli zobaczyć Cię na innej pozycji niż lewa obrona?
W zeszłym roku ze Spallettim grałem jako lewoskrzydłowy, to dla mnie naturalna strona.
Zaadaptowałeś się już do stylu gry?
Styl Barçy jest inny. Trzeba być skoncentrowanym, zawsze szukać kolegów z przodu i kontrolować linię spalonego.
Zrobiono Ci jakieś otrzęsiny?
Nie, na razie nie.
Co czułeś po porażce na EURO 2016?
To wielka szkoda. Graliśmy u siebie i mogliśmy. Teraz musimy podnieść się przed Mundialem.
Na koniec, komu przyznałbyś Złotą Piłkę?
Leo Messiemu.
Komentarze (12)