Alavés sensacyjnie wygrywa na Camp Nou

Julia Cicha

10 września 2016, 19:24

1198 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

1:2

Herb FC Barcelona

Deportivo Alavés

ALV

  • Jérémy Mathieu 47'
  • 39' Deyverson 
  • 64' Ibai 
  • Sobota, 10 września 20:30
  • Camp Nou
  • Eleven

Barça po kiepskiej grze uległa Alavés 1:2. Bramki dla gości strzelali Deyverson i Ibai Gómez, a dla Barcelony Mathieu.

Luis Enrique zaskoczył, podając skład na spotkanie z ligowym beniaminkiem. Szansę na debiut otrzymali Jasper Cillessen oraz Paco Alcácer. Poza tym od pierwszej minuty na boisku pojawili się Aleix Vidal, Mascherano, Mathieu, Digne, Rakitić, Busquets, Denis, Arda i Neymar. Natomiast skład Alavés prezentował się następująco: Pacheco, Femenía, Laguardia, Theo, Alexis, Raúl, Torres, Edgar, Llorente, Inai oraz Deyverson.

Barça od początku przeważała na boisku, dominując nad rywalami, którzy skupiali się na zamknięciu dostępu do własnej bramki. Katalończycy bezskutecznie próbowali stworzyć sobie okazje do strzelenia gola. Groźniej zrobiło się po stałych fragmentach gry, jednak strzały oddane na bramkę Fernando Pacheco były zazwyczaj niecelne. Golkiper Alavés popisał się również jedną dobrą interwencją.

Niespodziewanie to goście wyszli na prowadzenie po jednej z nielicznych przeprowadzonych przez nich akcji. Denis Suárez wybił piłkę na aut, a później doszło do dobrego dośrodkowania Femenii, które wykończył Deyverson. Napastnik Deportivo Alavés wyprzedził Mascherano i umieścił piłkę w siatce obok Cillessena. Chwilę później mogło dojść do wyrównania, ale Neymar zmarnował dogodną sytuację i niecelnie uderzył głową. W ostatnich minutach pierwszej połowy Barça ponownie przycisnęła, co zaowocowało groźnym strzałem Rakitićia, jednak wynik nie uległ już zmianie.

Blaugrana świetnie rozpoczęła drugą połowę. Już w 47. minucie centrę Neymara wykorzystał Mathieu, doprowadzając do wyrównania. Chwilę później Francuz mógł zaliczyć kolejne trafienie, jednak fatalnie spudłował, a piłka po jego strzale poleciała nad poprzeczką. Deportivo Alavés nie złożyło jednak broni. Po stałym fragmencie gry Edgar wyprzedził zawodników Barçy i strzelił gola. Sędzia odgwizdał jednak spalonego, choć powtórki nie pokazują jasno, czy nie popełnił w tej sytuacji błędu.

W 60. oraz 64. minuce gry na boisku pojawili się Messi i Iniesta, którzy zmienili odpowiednio Denisa Suáreza i Ardę Turana. Tuż po wejściu Hiszpana na boisko Alavés niespodziewanie wyszło na prowadzenie. Fatalnie pomylił się Mascherano, który nie trafił w piłkę, po czym nie popisał się Aleix Vidal i Ibai umieścił piłkę w siatce.

Luis Enrique zareagował błyskawicznie, wprowadzając Luisa Suáreza w miejsce Paco Alcácera. Tym samym po raz pierwszy w sezonie 2016/17 na boisku mogliśmy oglądać tridente MSN. Barcelona próbowała odrobić straty, co zaowocowało dwoma nieudanymi strzałami Messiego z rzutów wolnych. Katalończycy kolekcjonowali rzuty rożne oraz budowali posiadanie piłki. Większość strzałów nie trafiało jednak w światło bramki, a pozostałe bronił Pacheco.

W końcu sensacja stała się faktem. Po bardzo przeciętnym meczu Barça uległa Alavés. Zwycięstwo beniaminka z pewnością było zasłużone. Debiutanci w drużynie Barcelony nie zabłysnęli, liczne błędy popełniała obrona, a napastnicy nie potrafili wykorzystać kreowanych sytuacji. Teraz przed Barçą spotkanie Ligi Mistrzów z Celtikiem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1198)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy