Po oficjalnej inauguracji pierwszej na świecie ulicy Johana Cruyffa były prezydent FC Barcelony Joan Laporta skrytykował aktualny zarząd klubu, któremu przewodniczy Josep Maria Bartomeu. Oskarżył go m.in. o zniszczenie La Masíi.
Laporta zaczął jednak od pochwalenia Sergiego Roberto, który jest obecnie w świetnej formie. – Jestem z niego zadowolony. To wielkie wzmocnienie dla Barcelony. Jest świetnym piłkarzem, który ma przed sobą wspaniałą przyszłość. Zaczynał w Barçy i dlatego znam go od dziecka. Wyróżniał się cierpliwością, która pozwoliła mu przedostać się do pierwszego składu najlepszej drużyny na świecie. Zrobił tak jak Xavi, Iniesta czy Busquets, którzy potrafili zaczekać na swój moment. Cieszę się z jego powodu.
Były prezydent jest jednak niezadowolony z obecnego stanu szkółki Barcelony. – Aktualna polityka klubu nie uwzględniła szkółki. Oni ją niszczą. Zdecydowali się na kupowanie zawodników, ale może się okazać, że zabraknie pieniędzy. Nasze gwiazdy są coraz starsze i trzeba zacząć myśleć o przyszłości. Właśnie teraz młode talenty z La Masíi powinny uczyć się od najlepszych, ale niestety tak nie jest. Szkoda niszczyć taką fabrykę marzeń. Gdyby powołano do pierwszej drużyny więcej zawodników takich jak Sergi Roberto, nie mielibyśmy teraz problemów.
Następnie Laporta skomentował sankcję FIFA, nałożoną na Atlético i Real. – Nie robiono wszystkiego tak jak trzeba i dlatego została nałożona sankcja. Nie sądzę, by była to zbyt duża kara, należy przestrzegać przepisów. Nie znam sytuacji Realu i Atlético, ale zakładam, że jest taka sama jak sytuacja Barcelony. Doszło do zaniedbań. Barça została ostrzeżona i wiedzała, że groziła jej kara. Wtedy jej nie broniłem, teraz też nie będę bronił Realu i Atlético. Nie lubię robienia z siebie ofiary, więc przypomnę tylko, że sankcję nakłada się za niespełnianie norm.
Następnie Laporta skrytykował porozumienie zawarte przez FC Barcelonę z prokuraturą w sprawie Neymara. – Nie możemy zaakceptować paktu między zarządem a prokuraturą. To oburzające. Wnieśliśmy apelację, ale sędzia ją odrzucił. Teraz ponownie podjęliśmy działania i mam nadzieję, że tym razem się uda. Nic się nie zmieniło, po prostu musiało dojść do błędu w apelacji złożonej przez obecny zarząd przeciwko wyrokowi sędziego, który przyznał nam rację. Ten zarząd zawsze robi coś innego niż mówi, bo przecież powiedzieli, że nie wniosą apelacji. Tak nie powinno być. Poza tym ta apelacja była nieuczciwa, zawierała pułapki i z pewnością miała na celu osiągnięcie przez nich samych korzyści w przyszłości. Mam nadzieję, że kolejny wyrok będzie na naszą korzyść.
Odnośnie pierwszej ulicy Johana Cruyffa Laporta powiedział: – wszyscy wiedzą, że bardzo go kochałem, ta inauguracja była dla mnie wzruszająca. To świetna inicjatywa w miasteczku, które nie ma nawet stu mieszkańców. Cruyff zawsze mówił, że ważne jest dbanie o szczegóły. Dbał o nas, a to miasto zrobiło coś fantastycznego dla człowieka, który kochał Barcelonę i ten kraj.
Komentarze (54)