Leo Messi w rozmowie z popularną osobistością argentyńskiej telewizji komikiem Minguito wypowiedział się na temat swojego syna Thiago i zmiany koloru włosów.
- Nie kupuję mu wiele piłek i nie zmuszam go do grania, ponieważ on niezbyt lubi futbol - powiedział Messi, gdy Minguito chciał wręczyć mu piłkę. Po chwili gwiazdor Barçy dodał jednak: - w Barcelonie pracują nad programem przeznaczonym dla dzieci zawodników, dzięki któremu mogłyby one przyzwyczajać się do tego sportu. Zobaczymy, czy zaangażujemy go w ten sposób, to byłby dobry start.
Leo w rozmowie z Minguito odsłonił także kolejną część swojego życia prywatnego. - W Barcelonie możemy prowadzić normalne życie. Treningi zaczynają się zazwyczaj o 10:00, a Thiago idzie do szkoły na 9:00. Ponieważ znajduje się ona niedaleko od naszego domu, odprowadzamy go tam razem z partnerką. Potem wracamy i jadę do klubu. Po treningu i posiłku odbieram syna, kiedy tylko jestem w stanie to zrobić.
Messi wyjaśnił powody, dla których zdecydował się na zmianę fryzury. - Postanowiłem zacząć wszystko od zera. To wynikało ze wszystkich problemów, które mnie dotknęły. Powiedziałem sobie, że muszę zacząć wszystko od nowa - wyznał.
Komentarze (46)