Prezes Valencii szczerze o transferze Alcácera

Julia Cicha

2 września 2016, 21:30

Sport

22 komentarze

Prezes Valencii Layhoon Chan szczerze wypowiedziała się na temat transferu Paco Alcácera, którego, jak zapewnia, nie chciała sprzedawać.

– To była wielka decyzja, najtrudniejsza w tym okienku transferowym. Nigdy nie chcieliśmy go sprzedać. Gdybyśmy chcieli, zrobilibyśmy to trzy tygodnie wcześniej i nie powiedziałabym, że nie chcę go sprzedać. Ta sprawa ma dwa aspekty: sportowy i społeczny. Łatwo było podjąć decyzję, patrząc na pieniądze, oferta była dobra. Trener i dyrektor sportowy również postawili sprawę jasno – powiedziała Layhoon Chan.

– Dla mnie Paco nie jest taki jak inni zawodnicy. Jego pozycja w klubie była ważniejsza od ofert, które otrzymywaliśmy. Był ikoną w drużynie, ale tydzień temu powiedział mi, że chce odejść. Byłam rozczarowana. Rozumiem, że piłkarzowi nie jest łatwo odmówić FC Barcelonie. W końcu porozmawiałam z Suso. Jeśli ktoś nie chce być bohaterem w klubie, a jego serce jest gdzieś indziej, nie ma sensu go zmuszać. W rozmowie z Paco zapytałam go, czy był pewny swojej decyzji, ponieważ był dla nas bardzo ważny. Odpowiedział, że podjął decyzję, chciał zmienić klub i poprosił, by zaakceptować ofertę FC Barcelony. Wtedy przekazałam to wszystko Peterowi Limowi. Poprosiłam Paco o jedną rzecz: wzięlibyśmy ofertę pod uwagę, jeśli klubowi uda się znaleźć jego zastępcę. Jeśli nie, zostałby w Valencii – dodała prezes.

– W głębi duszy uważam, że dla Paco Valencia pozostanie domem. Jestem bardzo rozczarowana, ale nie obrażona. Nie można obrażać się na kogoś, kogo uważa się za syna. Życzę mu wielu sukcesów, by cały świat wiedział, że Paco Alcácer dorastał w naszej szkółce – podkreśliła Chan, po czym dodała, że "Peter Lim zjadł kolację z prezydentem FC Barcelony w czwartek 11 sierpnia. Barça pytała o Alcácera, ale nie doszło do porozumienia. Peter Lim rozmawiał ze mną oraz z Suso, powiedział, że Barcelona wiedziała, że Paco chciał opuścić Valencię. Odpowiedzieliśmy, że nic o tym nie wiemy, nie doszło do porozumienia. Wtedy właśnie pojawiły się wszystkie plotki".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze