W rozmowie z Mundo Deportivo prezes Olympique'u Lyon Jean-Míchel Aulas oraz jego doradca Bernard Lacombe wypowiedzieli się na temat transferu Samuela Umtitiego do Barcelony.
– Powiedziałem Josepowi Marii Bartomeu, że powinien zaprosić mnie na finał Ligi Mistrzów po tym, jak sprzedałem im Samuela Umtitiego za taką cenę. To był prawdziwy przyjacielski prezent – skomentował Aulas.
– Mieliśmy oferty dużo lepsze finansowo niż ta Barçy, ale ja wiedziałem, że Sam chciał odejść jedynie do Barcelony lub zostać w Olympique'u. Nie interesował go transfer do innego klubu. Jego marzeniem była gra na Camp Nou i osobiście mnie o to poprosił. Co miałem robić? Szybko porozumieliśmy się z Barçą. Poza tym wiedzieliśmy, że od jakiegoś czasu się o niego starają, że Robert Fernández i skauting obserwowali go z bliska i nawet rozmawiali z Yannickiem, bratem Sama. Nie ukrywali tego przed nami, wręcz przeciwnie – wytłumaczył prezes.
Aulas z dumą przyznał, że oglądał debiut Samuela w Barcelonie i nie zaskoczyła go jego gra. – Znam jego jakość i osobowość. Były momenty, kiedy wydawało się, że od dawna gra w Barcelonie. Jego współpraca z Piqué była bardzo dobra. Zapisze się w historii tego klubu, uwierzcie mi, bardzo dobrze znam tego chłopaka – powiedział.
W tym momencie do rozmowy włączył się Bernand Lacombe, który wyróżnił „szybkość przy wślizgach i intensywność gry Sama”. – To jest bardzo dobre dla Barçy, ponieważ jej obrońcy muszą pokrywać duże obszary boiska. Są chwile, kiedy wydaje się, że grają w systemie 2-6-2, a zawodnicy, którzy zostają z tyłu – zwykle dwaj stoperzy – muszą być bardzo uważni, ponieważ drużyna gra bardzo wysunięta, stosuje wysoki pressing, a jeśli on zawiedzie, rywal ma dużo miejsca na kontrę – skomentował.
– W Barcelonie, otoczony takimi gwiazdami, Sam rozwinie się jeszcze bardziej. Jestem przekonany, że zostanie również podstawowym obrońcą reprezentacji. Didier Deschamps już go odkrył w trakcie EURO i wciąż będzie mu ufał ze względu na jego jakość i osobowość – dodał Lacombe.
Prezes Aulas powiedział natomiast: – biorąc pod uwagę wiek Umtitiego, ma przed sobą długą karierę. Zawsze miał jasno określone idee. Od dziecka – ci, którzy go znają, wiedzą, że nie kłamię – chciał grać w Barcelonie, ponieważ podobał mu się styl gry tej drużyny i widział siebie w barwach tego zespołu, grając tak, jak lubi. Zwróciliście uwagę, że stracił niewiele piłek? Inny zawodnik podłamałby się podyktowanym karnym po jego zagraniu, ale on nie. Wciąż grał, jakby nic się nie wydarzyło.
Według doradcy prezesa Lyonu Samuel Umtiti musi nauczyć się jedynie niepodejmowania niepotrzebnego ryzyka. – Ma taką pewność siebie, że czasami próbuje ryzykownych zagrań – zauważył.
Obaj panowie są zdania, że Umtiti to „idealny obrońca dla Barçy. Będzie grał tam przez wiele lat. To godny następca Érica Abidala, który również przeszedł do Barçy z Lyonu i zapisał się w historii katalońskiego klubu”.
Komentarze (49)