Gerard Piqué właśnie rozpoczął swój dziewiąty sezon w FC Barcelonie. Hiszpan wziął udział w turnieju pokerowym organizowanym w Barcelonie i przy tej okazji udzielił wywiadu Mundo Deportivo, w którym mówił o swoich dzieciach, starcie sezonu i oczekiwaniach związanych z obecną kampanią.
Jak się czujesz po miesiącu wakacji?
Mieliśmy o tydzień więcej wolnego niż w ostatnich latach i to było bardzo dobre. Można odpocząć, zrelaksować się i zebrać siły na nadchodzący długi sezon.
Nie braliście również udziału w letnim tournée.
Tak, to pokazuje, że można się lepiej przygotować fizycznie, gdy nie odbywa się długich podróży. Nie ma też tak piekielnych upałów, kiedy leci się do Azji czy USA.
Czy wyniki można zaobserwować już na początku sezonu?
Cóż, ważne jest, aby zacząć sezon od wygrywania. Zwycięstwo w Superpucharze było jednym z pierwszych celów.
A reszta celów?
Mamy obowiązek wygrania wszystkich trofeów, ponieważ jesteśmy Barçą. Miejmy nadzieję, że będzie to świetny rok.
W zeszłym sezonie nie wygraliście Ligi Mistrzów, czy to jest teraz waszą obsesją?
To bardzo ważne rozgrywki i mają zdecydowanie największy prestiż, jednak wygraliśmy Ligę i Puchar Króla dwa razy z rzędu i udowodniliśmy, że jesteśmy najlepszą drużyną w kraju. Ciężko będzie powtórzyć dublet, a to oznacza, że teraz jesteśmy zespołem do pokonania. Musimy iść tą samą drogą.
W tym samym stylu?
Tak, nie mam wątpliwości i nawet nie myślę o grze w inny sposób po tym wszystkim, co wygraliśmy.
Do pomocy będzie dostępnych sześciu nowych zawodników.
Tak, przychodzą tutaj młodzi zawodnicy i przynoszą wiele entuzjazmu. Są tutaj, aby konkurować o miejsce w składzie, a to zawsze jest dobre dla zespołu.
Tworzyłeś środek obrony z Puyolem i Mascherano, czy Umtiti będzie kolejnym zawodnikiem grającym u twojego boku?
Jest świetnym graczem, młodym i ma dużo chęci, ale na tej pozycji jest dużo dobrych zawodników. Jest on, Jérémy, Masche i ja. Znając trenera, wiem, że będzie grała cała czwórka.
Właśnie obrona była ważna przy zdobyciu ostatnich trofeów.
To ważne, aby tracić jak najmniej bramek, zachowywać jak najwięcej czystych kont. To klucz do zdobywania pucharów.
Luis Enrique powiedział, że jest to najlepszy skład w ostatnich latach, zgadzasz się z tym?
Jest to trudne do porównania, nie wiem, czy najlepszy, ale jest bardzo konkurencyjny i ma wysoki poziom.
Nowością w tym sezonie jest miejsce wsparcia na Camp Nou (Espai d'Animació). Zauważyłeś jego obecność w meczu z Betisem?
Prawda jest taka, że dźwięk był inny. Ludzie tam skandowali i w niektórych momentach przyłączała się reszta stadionu, co było bardzo pozytywne. Mam nadzieję, że ta inicjatywa będzie trwała dalej i że coraz więcej kibiców będzie brało w tym udział.
Jedną z typowych pieśni jest „Piqué, Piquénbauer”. Co czujesz, gdy to słyszysz?
Jak każdy zawodnik cieszę się, że moja praca i kariera jest rozpoznawalna oraz że ludzie widzą, jak staram się dawać z siebie wszystko, by osiągnąć wynik. Dobrze jest mieć ludzi u swego boku.
A jak Sasha i Milan przeżywają to, że ich ojciec jest piłkarzem Barcelony?
Sasha jest jeszcze zbyt młody, ale Milan jest prawdziwym maniakiem piłki nożnej. Zna numery zawodników, koszulki klubów – wszystko. Przypomina mi mnie samego, gdy byłem dzieckiem. On żyje piłką, to jego wielka pasja. W wieku trzech lat spędza całe 90 minut kompletnie pochłonięty. Jestem dumny, że mój syn lubi piłkę tak samo jak ja.
O jakie rzeczy jeszcze cię pyta?
Jeżeli Barça przegrywa, to najczęstszym pytaniem, jakie zadaje, jest: „dlaczego nie wygraliśmy?”. On nie rozumie, czemu Barcelona przegrywa, ale to jest coś, co często zdarza się w nowej generacji culés.
Porozmawiajmy o niektórych twoich kolegach z drużyny. Leo Messi wrócił z wakacji w świetnej formie.
Przypuszczam, że zadbał o siebie, jak my wszyscy. Wraca po porażce z reprezentacją i zakładam, że będzie miał jeszcze większe pragnienie zdobycia trofeów.
Co z Neymarem? Czy wygranie złotego medalu w Rio zdejmie z niego trochę presji?
Gra u siebie wiąże się z odpowiedzialnością za zwycięstwo, jednak Neymar dobrze to wykorzystał. Pokazał, dlaczego jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, strzelając gola w finale oraz decydujący rzut karny. Jestem przekonany, że wróci do Barcelony bardzo szczęśliwy i z wielkimi chęciami do gry.
Jednak wróci później. Zasłużył na to?
Zasłużył sobie na tę małą przerwę po zwycięstwie w bardzo ciężkich rozgrywkach, których nie rozpoczęli najlepiej i musieli włożyć dużo sił, aby odnieść końcowy triumf. Dodatkowo nadchodzą mecze reprezentacji, dlatego jest to bardzo dobra decyzja.
Po przyjeździe Neymara do klubu może zostać już sprowadzony czwarty napastnik. Czy zakontraktowanie go nie trwa zbyt długo?
Końcowe transfery są jak poker. Barça ma swoje karty i nie chce ich ujawniać, trzyma je w sekrecie aż do czasu, kiedy wszystko stanie się jasne.
Są pogłoski o tym, że twój przyjaciel Cesc Fàbregas może dołączyć do Realu Madryt.
Jeśli poszedłby do Madrytu – o czym nic nie wiem, ponieważ z nim nie rozmawiałem – będzie to jego decyzja. Nie przestanę być jego przyjacielem z tego powodu. Utrzymujemy ze sobą kontakt od paru lat i nadal jesteśmy blisko.
Grałeś w Manchesterze United, ale w City jest teraz Pep. Kogo będziesz wspierać?
Mieszkałem w Manchesterze parę dobrych lat i czułem się tam tak, jakby był to mój drugi dom. Zawsze byłem Czerwonym Diabłem. Przejście Pepa do Premier League jedynie zwiększy poziom tej ligi. Oczywiście będę śledził również poczynania City, nie tylko ze względu na Guardiolę, ale również z powodu obecności Txikiego Begiristaina, który pomógł mi przejść do Barcelony. Staram się żyć jako kibic, który lubi śledzić i oglądać ligę angielską.
Czy nadal będziesz grał w pokera?
Być może, dla mnie to hobby. Inni lubią golfa czy Play Station, jednak ja lubię to, ponieważ można tu konkurować między sobą i jest to gra odłączona od świata futbolu.
Co sądzisz o turnieju pokerowym rozgrywanym w twoim mieście?
To bardzo dobre dla całej Barcelony. Do miasta przybywają tysiące ludzi, aby zmagać się między sobą. Organizacja PokerStars jest bardzo dobra. To świetny pomysł.
Na zakończenie, jak było podczas gry w padel z Puyolem?
(śmiech) Minął ponad rok od czasu, kiedy ostatni raz trzymałem w ręce rakietę. Prawda jest taka, że mnie zmiażdżył. Już przygotowuję się do rewanżu.
Komentarze (14)