Claudio Bravo odchodzi do Manchesteru City. Oferta Pepa Guardioli skusiła bramkarza do przejścia do ligi angielskiej.
Była to propozycja, którą zawodnik odrzucił kilka miesięcy temu, ale rozważył ją ponownie w ostatnich tygodniach. Za decyzją Bravo stoi wiele czynników sportowych, finansowych i osobistych:
- Bravo chciał przedłużyć umowę o rok lub dwa lata oraz zarobić więcej pieniędzy. Mimo że Chilijczyk był jednym z podstawowych zawodników drużyny, Barça nie chciała zaoferować mu podwyżki, a jedynie przedłużenie kontraktu o sezon.
- Pogorszyły się relacje między Bravo a ter Stegenem. Deklaracje Niemca, który domagał się gry w większej liczbie spotkań oraz groził odejściem, nie spodobały się Chilijczykowi. Zawodnik poprosił o wyjaśnienie sytuacji, a swoje niezadowolenie przeniósł na trenera i kapitanów.
- Luis Enrique, wierny swoim zasadom, nigdy nie obiecał żadnemu z golkiperów pozycji pierwszego bramkarza. Niemniej jednak wydaje się, że to ter Stegen jest bardziej przyszłościowym zawodnikiem. Na tym polu Bravo przegrywa.
- Propozycja City zawierała dwa kluczowe punkty: Bravo zostanie pierwszym bramkarzem w drużynie, która walczy we wszystkich rozgrywkach, oraz będzie zarabiał dwa razy więcej niż w Barcelonie.
- Dzieci Bravo już od przeprowadzki do San Sebastián chodziły do angielskich szkół. Claudio i jego żona Carla są przekonani, że przenosiny do Manchesteru nie wpłyną na ich rodzinę.
Komentarze (91)