Wilfried Kaptoum jest największym zaskoczeniem wśród zawodników powołanych na spotkanie z Realem Betis, które odbędzie się dziś o 18:15.
Zawodnik urodził się w Douali (Kamerun) 7 lipca 1996 roku. Kształcił się w Fundacji Samuela Eto'o, a do Barcelony trafił w 2008 roku po przejściu przez wszystkie szczeble futbolu młodzieżowego Blaugrany. Nie mógł uczestniczyć w ostatnich przygotowaniach do sezonu z powodu problemów biurokratycznych.
Dla Kaptouma jest to czwarte powołanie na mecz z pierwszym zespołem Barçy. Zadebiutował 28 października 2015 roku w wieku dziewiętnastu lat podczas starcia czwartej rundy Pucharu Króla z Villanovense (0:0). Kolejny występ zaliczył 9 grudnia w pojedynku z Bayerem Leverkusen (1:1) w Lidze Mistrzów. Szósta kolejka fazy grupowej, przy pewności zachowania pierwszej pozycji w tabeli, była dla Luisa Enrique dobrą okazją, by dać szansę kilku młodszym zawodnikom. Skorzystał z tego Kaptoum, który na boisku przebywał przez 62 minuty meczu, po czym został zmieniony przez Gerarda Gumbau.
Trzeci i ostatni jak do tej pory mecz w pierwszym zespole Barcelony Wilfried Kaptoum zagrał w rewanżowym starciu półfinału Pucharu Króla z Valencią 10 lutego. Kameruńczyk pojawił się na murawie na ostatnie dziewięć minut pojedynku, ale już chwilę po wejściu na boisko trafił do siatki, wyrównując wynik spotkania na 1:1. Gola zdobył po asyście innego piłkarza rezerw Juana Cámary.
Jeżeli Kaptoum otrzyma szansę gry przeciwko Betisowi, będzie to dla niego premierowy występ na Camp Nou. Dotychczas wszystkie trzy mecze w barwach pierwszego zespołu Barcelony rozegrał w spotkaniach wyjazdowych. Na jego koszulce będzie widniał numer 27.
Komentarze (12)