Decyzja Bravo o opuszczeniu Barcelony zmusiła Roberta Fernándeza do zaprojektowania większej operacji transferowej z Valencią, związanej ze sprowadzeniem Diego Alvesa i Paco Alcácera. Ten drugi ma być ostatecznym celem klubu w kontekście wzmocnienia linii ataku.
Dyrektor sportowy Barçy zamierza zamknąć powyższe transakcje jeszcze w tym tygodniu. Postanowił on zaproponować pewną sumę pieniędzy i włączyć do operacji dwóch zawodników Blaugrany. Zgodnie z informacjami Mundo Deportivo Fernández miał zaoferować za Alcácera 30 milionów euro plus wypożyczenie Munira i Sampera. Do tego dodana będzie kwota przeznaczona na wykupienie Diego Alvesa.
W klubowych biurach nie oczekuje się dziś żadnych nowości w kontekście powyższych ruchów transferowych. Rozmowy mają zostać zintensyfikowane jutro, po zakończeniu Superpucharu Hiszpanii. Barça widzi Alvesa jako idealnego zmiennika dla ter Stegena. Brazylijczyk, na dziś trzeci bramkarz Valencii, miał zaakceptować swoją rolę w Barcelonie, do której był przymierzany jeszcze przed przybyciem Bravo. Sprowadzenie Alvesa nie jest jednak najtrudniejszą rzeczą do wykonania dla Fernándeza. Bardziej problematyczne wydaje się przekonanie Valencii do sprzedaży Alcácera, co miałoby rozgniewać do reszty kibiców Los Che.
Aby zrekompensować te straty, Barcelona zaproponowała wypożyczenie Munira i Sampera. Napastnik oczekuje na rozwój sytuacji. Nie chce odchodzić, a jego gol z Sevillą dał mu nadzieję na pozostanie na Camp Nou. Barça przekonuje go jednak, że wypożyczenie i uzyskanie możliwości częstszej gry będzie korzystne w kontekście jego przyszłości. Kolejną kartą w negocjacjach jest Samper. Bez Javiego Fuego i Andre Gomesa Valencii brakuje jakości w środku pola. Jednakże swoje zainteresowanie pomocnikiem wyraża także trener Granady Paco Jémez. Powiązania agenta piłkarza z tym klubem mogą utrudnić jego ewentualne wypożyczenie do ekipy prowadzonej przez Pako Ayesterana.
Komentarze (60)