Luan został wybrany na czwartego napastnika Barcelony. Z tego powodu Robert Fernández znajduje się w Brazylii, aby bezpośrednio przyjrzeć się postępom zawodnika Gremio i negocjować jego sprowadzenie.
Dyrektor sportowy Barçy obserwował zarówno spotkanie młodych Brazylijczyków z RPA, gdzie Luan grał przez ostatnie pół godziny, jak i ich dzisiejszy mecz z Irakiem, w którym cel transferowy Barcelony występował od początku drugiej połowy. Robert spotkał się ponadto z otoczeniem zawodnika, aby położyć podwaliny pod umowę, która ma być zrealizowana już w tym tygodniu na wyraźne zlecenie Luisa Enrique.
Napastnik wyraził już zgodę na tę operację. Jest on absolutnie świadomy swojej roli w zespole mającym najlepsze trio napastników na świecie. Luan ma mentalność wojownika, wierzy we własne siły i w możliwość rozwijania się w takiej sytuacji. Barcelona zamierza go sprowadzić jako zmiennika dla Luisa Suáreza, a zastępować Neymara i Messiego mają kolejno Denis Suárez i Munir El Haddadi. Brazylijczyk pokazał jednak w starciu z RPA, a także w towarzyskim meczu z Japonią przed rozpoczęciem igrzysk, że jest bardzo wszechstronnym piłkarzem. Dzięki dobremu dryblingowi 23-latek potrafi grać również na skrzydłach. Mając z przodu trójkę Neymar-Gabigol-Gabriel Jesús, trener Brazylijczków Rogerio Micale znalazł dla niego miejsce nawet na pozycji ofensywnego pomocnika. Warto zauważyć, że jego wejście w pojedynku z RPA, razem z pojawieniem się Rafinhi, napędziło ataki Brazylijczyków. Luan pomagał kreować przestrzeń dla Neymara, co jest często stosowanym manewrem taktycznym Barcelony w trakcie sezonu.
Robert Fernández uważa, że zawodnik Gremio idealnie pasuje do modelu nowoczesnego środkowego napastnika, który nie skupia się jedynie na wykończeniu akcji ofensywnych, ale bierze również udział w ich konstruowaniu. Luan potrafi grać zarówno w środku pola, jak i na skrzydłach, imponuje strzałem głową, nie jest boiskowym egoistą i potrafi otworzyć przestrzeń dla zawodników wbiegających z drugiej linii.
Po zamknięciu rozmów z zawodnikiem Barcelona rozpocznie negocjacje z Gremio. Brazylijski klub już ogłosił w mediach, że nie myśli o sprzedaży swojego czołowego gracza. Luan ma oferty z innych europejskich klubów, ale poprosił swojego agenta, by ten w pierwszej kolejności rozmawiał z Barceloną. Napastnik Gremio ma świadomość, że w stolicy Katalonii będzie pojawiał się na boisku rzadziej niż w innych zespołach, przynajmniej na papierze. Priorytetem jest jednak dla niego gra w barwach Blaugrany.
Komentarze (126)