Jak informuje dziś Mundo Deportivo, Barça wciąż nie rezygnuje z Gabriela Jesúsa. Robert Fernández, który przebywa obecnie w Ameryce Południowej, uważa, że brazylijski napastnik jest jedną z najlepszych opcji do wzmocnienia ataku zespołu. Dyrektor sportowy Barcelony uruchomił wszystkie możliwe kontakty, aby przekonać zawodnika do transferu.
Największym problemem jest to, że gwiazda Palmeiras już ma praktycznie zapewniony kontrakt w Manchesterze City. To właśnie Anglicy, którzy oferują za niego 32 miliony euro, przejęli w tej chwili pałeczkę. Pep Guardiola skutecznie zachęcił zawodnika, a Obywatele dodatkowo zgodzili się wypożyczyć go do jego obecnego klubu, by napastnik pomógł mu w zdobyciu mistrzostwa.
Barça zamierza jednak wykorzystać bliską znajomość Gabriela Jesúsa z Neymarem, aby zmienić plany napastnika Palmeiras. Obaj zawodnicy przebywają na zgrupowaniu olimpijskiej reprezentacji Brazylii i razem będą odpowiadać za atak swojej drużyny podczas igrzysk. Barcelona ma nadzieję, że Ney wytłumaczy swojemu koledze, jakie korzyści płyną z gry na Camp Nou, i przekona go do transferu.
Kiedy przed trzema tygodniami Robert Fernández rozmawiał z Gabrielem, proponował mu, by ten został jeszcze na rok w Palmeiras, a następnie przeszedł do pierwszej drużyny Barcelony. Wówczas jednak dyrekcja sportowa Barçy liczyła na możliwość pozyskania Luciano Vietto. Transfer Argentyńczyka okazał się jednak niemożliwy i Gabriel Jesús miałby trafić na Camp Nou już w tym oknie. A to jest bardzo dobra wiadomość dla napastnika Palmeiras, który chce jak najszybciej opuścić Brazylię.
Komentarze (61)