3,25 miliona euro, jakie Barça zapłaciła Villarrealowi, mogą nie być całkowitym kosztem sprowadzenia Denisa Suáreza na Camp Nou.
Ewentualne dodatkowe sumy powędrują jednak na konto nie Żółtej Łodzi Podwodnej, lecz Manchesteru City. W 2013 roku Barcelona sprowadziła Denisa Suáreza z angielskiego klubu, z którym oprócz stałej kwoty 1,8 mln euro ustaliła zapłatę zmiennych w przypadku awansu zawodnika do pierwszego zespołu Blaugrany. Jak przypomniało radio Cadena SER oraz potwierdził rzecznik prasowy FC Barcelony Josep Vives, Barça będzie musiała zapłacić Manchesterowi City 800 tysięcy euro za każde 10 meczów, jakie Galisyjczyk rozegra w pierwszej drużynie Azulgrany, i 800 tysięcy za sam debiut piłkarza w zespole Luisa Enrique. Katalończycy przekażą Anglikom maksymalnie 10 takich wypłat, tzn. licznik zostanie zatrzymany po rozegraniu przez Denisa Suáreza 100 spotkań w ekipie z Camp Nou.
W związku z tym Manchester City może zarobić na piłkarzu dodatkowe 8,8 mln oprócz wspomnianych 1,8 mln, które zainkasował w 2013 roku. Dodając do tego 3,25 mln zapłacone Villarrealowi, transfer Denisa Suáreza może kosztować Barcelonę łącznie 13,85 miliona euro.
Komentarze (23)