Drużyna Xaviego Pascuala nie była w stanie doprowadzić do decydującego piątego meczu w Barcelonie i przegrała w Madrycie walkę o mistrzostwo Hiszpanii, do czego w głównym stopniu ponownie przyczynił się świetny Sergio Lull (21 pkt.).
Barça Lassa przegrała w czwartym meczu finału i to Real Madryt wygrał Ligę ACB drugi rok z rzędu. Gospodarze ponownie pokonali barierę 90 punktów i ponownie byli prowadzeni przez bardzo dobrze grającego Sergio Llulla (21 punktów), wygrywając ostatecznie 91:84.
Barça rozpoczęła zdecydowanie. Zdając sobie sprawę, że zwycięstwo było jedynym sposobem na utrzymanie się w walce o mistrzostwo, to goście prowadzili grę w pierwszej kwarcie. Ante Tomić prowadził drużynę Xaviego Pascuala prezentując dobrą skuteczność. Chorwat dobrze radził sobie w ataku, ale również był bardzo skuteczny w walce o zbiórki, co dało pierwsze prowadzenie (11:17, min. 5), a pierwsza kwarta zakończyła się przewagą siedmiu punktów (19:26).
Drużyna Pablo Laso zareagowała jednak dobrze zaczynając drugą kwartę. Barça nie była tak skuteczna w ataku, a Real poprawił swoją grę na tablicach. Szybkie przejścia do ataku i rzuty z dystansu Llulla i Nocioniego pozwoliły wyrównać mecz (36:36, min. 16). Barça jednak nie podłamała się i Perperoglou z pięcioma punktami z rzędu pozwolił utrzymać Katalończykom prowadzenie przed przerwą (45:47, 20 min.).
Po przerwie drużyna Pablo Laso wyszła na parkiet z wielką intensywnością. Sergio Llull był ewidentnie katem Barçy punktując zarówno z dystansu jak i z bliższej odległości. Goście nie potrafili wykorzystać swoich okazji i to Real Madryt za sprawą Sergio Rodrígueza i Thompkinsa osiągnął przewagę (72:65).
Barça jednak się nie poddawała. Sytuacja była wyrównana, ale nadal to Real miał przewagę (74:70, min. 34) będąc skuteczniejszym zarówno w ofensywie jak i w defensywie, a goście nie radzili już sobie tak dobrze na tablicach i coraz więcej wskazywało na to, że nic nie odbierze Realowi zwycięstwa. Navarro i Doellman utrzymali jednak nadzieję i zmniejszyli straty do wyniku 87:84 na dwie minuty przed końcem.
Real jednak był w stanie utrzymać prowadzenie do końca i w czwartym meczu finałowym z rzędu przekroczył barierę 90 punktów zostając mistrzem. O wyniku zadecydowały szczegóły, a Barça walczyła do samego końca, ale wyższa skuteczność była decydująca w tym spotkaniu i tytuł ponownie trafił w ręce Realu Madryt.
Real Madryt 91,
FC Barcelona Lassa 84,
Real Madryt: Llull (21), Caroll (2), Taylor (4), Thompkins (14), Ayón (9) – pierwsza piątka – Rudy (9), Nocioni (7), Reyes (11), Maciulis, Rodríguez (14) i HernánGómez.
FCB Lassa: Satoransky (17 p., 3/4 za dwa, 2 zb., 5 as.), Navarro (14 p., 2 zb., 7 as.), Oleson (6), Doellman (7 p., 4 zb., 6 as.), Tomić (17 p., 7/16 za dwa, 8 zb.) – pierwsza piątka – Ribas (2), Lawal (4), Vezenkov, Perperoglou (11 p., 4/4 za dwa, 3 zb., 2 prz. ), Abrines (2), Samuels (4) i Arroyo.
Kwarty: 19:26/ 26:21/ 27:18/ 19:19
Komentarze (9)