André Gomes, portugalski pomocnik Valencii, zamierza latem zrobić krok do przodu i zmienić klub. Zawodnik ten jest od jakiegoś czasu obserwowany przez Barcelonę. Do tego stopnia, że Robert Fernández i jego asystent Urbano Ortega wybrali się do Lizbony na towarzyski mecz Portugalii, aby zobaczyć go w akcji.
Barcelona nie jest jednak jedynym klubem, który chciałby sprowadzić André Gomesa. Piłkarz ma na stole ofertę z Juventusu, lecz zwleka z odpowiedzią. Jego agent Jorge Mendes ma inne plany i zamierza wytransferować go do Manchesteru United. Na tej operacji dobrze zarobiłaby zarówno Valencia, jak i sam zawodnik.
Gomes oraz jego ojciec czekają na rozwój wydarzeń i nie wydaje się, by bardzo się śpieszyli. Powodem odwlekania decyzji są po pierwsze mistrzostwa Europy, a po drugie oczekiwanie na ofertę od Barçy. Gra na Camp Nou jest priorytetem Portugalczyka, który dobrze zna już ligę hiszpańską. To tutaj wolałby kontynuować swoją karierę. Jeśli otrzymałby telefon z Barcelony, z pewnością nie zastanawiałby się dwa razy, nawet jeśli na Camp Nou miałby odgrywać rolę zmiennika.
Barça rozważa sprowadzenie Gomesa w przypadku, gdyby zrezygnowano z zakupu czwartego napastnika. Wówczas zawodnicy tacy jak Arda, Rafinha i Aleix Vidal stanowiliby dodatkowe opcje w ataku, a klub sprowadziłby kolejnego pomocnika. I tutaj do gry wszedłby zawodnik Valencii.
We wtorek André Gomes zadebiutował w EURO 2016 w pojedynku przeciwko Islandii. Widać było u niego dobrą wizję gry, technikę oraz wytrzymałość fizyczną. To jeden z największych portugalskich talentów, któremu często przyglądają się wysłannicy europejskich klubów. W niedzielę jego drużyna zmierzy się z Austrią.
Komentarze (20)