Zespół Xaviego Pascuala zdominował od początku do końca mecz z Fuenlabradą i zaczął od mocnego uderzenia walkę o mistrzostwo Hiszpanii.
Z wielką ambicją i siłą rozpoczęła Barça fazę play-off udowadniając swój potencjał i potwierdzając pozycję lidera po sezonie regularnym. Blaugrana zdominowała w pierwszym meczu Fuenlabradę czując się bardzo komfortowo na parkiecie i przez cały czas prowadząc, nie dając żadnych szans przeciwnikowi. Palau było świadkiem bardzo skutecznej gry Barçy, która zdobyła 99 punktów, dzięki Tomiciowi, Perperoglou i Samuelsowi. Ponadto tempo gry spowodowało, że zawodnicy Xaviego Pascuala zakończyli pojedynek z liczbą 29 asyst, co jest historycznym rekordem w spotkaniu play-off, który poprzednio należał również do Barcelony w meczu z Gran Canaria w 2010 roku i wynosił 28 asyst.
Trzy trójki Doellmana, Perperoglou i Satoransky’ego plus kosz Tomicia dały serial 11:0, który pokazał jedną rzecz bardzo wyraźnie: zespół Xaviego Pascuala chciał udowodnić swoją wyższość od samego początku. Doellman ponownie dorzucił punkty z dystansu, natomiast dobra współpraca między Tomiciem i Perperoglou ustaliła wynik na 31:15, którym zakończyła się pierwsza kwarta.
Dystans na tablicy wyników nadal rósł w drugiej połowie, dzięki skutecznej grze pod koszem Samuelsa i walce o zbiórki. Navarro zdobył punkty na koniec drugiej kwarty, które pozwoliły ustalić wynik na 54:32 do przerwy i sprawić, że druga połowa miała zostać rozegrana bez zbyt wielu problemów. I tak też się stało. Zespół Xaviego Pascuala pokazał koncentrację w obronie i goście nie byli w stanie przeciwstawić się gospodarzom.
Trzecia kwarta zakończyła się 25 punktami przewagi i widzowie zgromadzeni w Palau mogli spokojnie śledzić ostatnią część gry. Bez Pau Ribasa i Dorseya, a także z Lawalem na ławce, Pascualowi udało się rozłożyć wysiłek i dał większą ilość minut młodym zawodnikom takim jak Eriksson i Vezenkov, którzy utrzymali wysoki poziom zaprezentowany przez zespół będący w stanie wygrać ostatecznie różnicą 35 punktów. Ćwierćfinały przenoszą się teraz do Fuenlabrady (niedziela, 19:30), a w razie konieczności rozegrania decydującego trzeciego meczu, rozegrane zostaną we wtorek, 31 maja w Palau Blaugrana.
99 - FC Barcelona Lassa (31+23+20+25): Satoransky (7 p., 2/4 za trzy, 4 zb., 9 as.), Navarro (7 p., 3/3 za dwa, 5 as.), Perperoglou (13 p., 2/2 zad wa, 3/6 za trzy, 3 prz.), Doellman (10 p., 2/3 za dwa, 2/3 za trzy, 3 b.), Tomić (15 p., 6/8 za dwa, 9 zb., 2 as., 3 prz.) -pierwsza piątka-, Abrines (9 p., 3/5 za dwa, 3 zb.), Vezenkov (6 p., 2/3 za dwa, 2 zb.), Eriksson (7 p., 2/3 za trzy, 2 zb., 2 as.), Samuels (10 p., 4/5 za dwa, 7 zb.), Oleson (5 p., 4 zb., 2 as.) i Arroyo (10 p., 2/3 za trzy, 3 zb., 5 as.).
65 - Montakit Fuenlabrada (15+17+17+16): Tabu (8), Popović (9), Paunić (5), Wear (8), Sobin (6) -pierwsza piątka-, Urtasun (1), Úriz (2), Llorca (12), Smits (7), Demetrio (2), González (-) i Scott (5).
Skrót meczu:
Komentarze (2)