Jak dowiedziało się Mundo Deportivo, Pepe Reina jest numerem jeden na liście Barcelony, jeśli Claudio Bravo opuści klub tego lata. Taką wiadomość przekazał Robert Fernández bramkarzowi Napoli w rozmowie telefonicznej przeprowadzonej około miesiąc temu. Dyrektor sportowy i Luis Enrique uważają, że Reina jest najlepszą opcją ze względu na grę między słupkami, umiejętność wyprowadzania piłki nogami oraz szybki okres adaptacji.
Mimo że Barcelona jest bardzo zadowolona z postawy Claudio Bravo oraz Marca-André ter Stegena i publicznie odrzuca możliwość dokonania jakiejkolwiek zmiany w bramce, klub obawia się, że któryś z golkiperów zdecyduje się na odejście. Z jednej strony Manchester City po przyjściu Pepa Guardioli potrzebuje bramkarza potrafiącego grać nogami i gotów byłby zainwestować poważną sumę w Niemca, którego nie zadowala udział jedynie w Pucharze Króla i Lidze Mistrzów. Jeśli ter Stegen nie będzie grał również w Lidze, może zdecydować się na zmianę pracodawcy. Z drugiej strony Bravo również rozważa zmianę klubu, jeśli jego rywal pozostanie na Camp Nou. Chilijczyk otrzymał dobre oferty z Włoch oraz Anglii i zastanawia się nad swoją przyszłością.
W związku z tym, że któryś z wymienionych bramkarzy może opuścić klub tego lata, Robert Fernández w porozumieniu z Luisem Enrique od kilku tygodni szuka na rynku nowego golkipera. Jeśli klub opuści ter Stegen, Barça sprowadzi zawodnika o podobnym profilu, młodego i perspektywicznego. Natomiast jeśli ostatecznie odejdzie Claudio Bravo, Barça chciałaby zatrudnić Pepe Reinę. Obecny bramkarz Napoli ma świetne relacje z Luisem Enrique, z którym dzielił szatnię w latach 2000-2002.
Wczoraj w mediach pojawiła się informacja, że agent Reiny zaoferował usługi swojego klienta Barcelonie, jednak w rzeczywistości to Katalończycy skontaktowali się z bramkarzem. Pepe jednak nie wydaje się przekonany do tego transferu. Po pierwsze przeżywa świetny czas w Napoli. Ponownie cieszy się futbolem, jest idolem kibiców klubu, znajduje się w świetnej formie, a w przyszłym sezonie jego drużyna zagra w Lidze Mistrzów. Jego kontrakt obowiązuje do 2018 roku i wiele musiałoby się zmienić, aby zdecydował się odejść. Po drugie Hiszpan podejrzewa, że jeśli ter Stegen nie zmieni barw klubowych, to dlatego, że zostanie mu obiecana gra w pierwszym składzie. A Reina nie chce powtórki z Bayernu, gdzie przez cały sezon był w cieniu Manuela Neuera.
Niezależnie od tego, czy Pepe Reina ostatecznie trafi do Barçy, pewnym wydaje się, że w przyszłym sezonie nie zobaczymy już bramkarskiego duetu Bravo – ter Stegen. Wszystko wskazuje na to, że szykują nam się zmiany w barcelońskiej bramce.
Komentarze (55)