Negocjacje w sprawie nowego kontraktu Neymara weszły w decydującą fazę. Po ostatnich rozmowach wiadomo, że Brazylijczyk przedłuży umowę o sześć lat, a nie o pięć, jak początkowo zakładano.
Tym samym napastnik zwiąże się z katalońskim klubem do 2022 roku. Będzie miał wówczas skończone 30 lat. Na ostatni sezon umowy Neymara przewidziana jest inauguracja nowego stadionu. Kwestia długości trwania kontraktu była ostatnim ważnym punktem do uzgodnienia. Pozostały już tylko szczegóły, więc ogłoszenie porozumienia powinno nastąpić już niedługo.
Barcelona chce chronić swojego cracka jak najbardziej się da. Jego aktualna klauzula w wysokości 190 milionów euro nie stanowiła przeszkody dla innych klubów, które gotowe były zapłacić tyle za napastnika. Barça podniosła więc ją do 220 milionów euro, co zniechęciło Manchester United i inne zainteresowane drużyny. Klub zapewnił, że mógłby podnieść ją jeszcze bardziej, jednak nie wydaje się, by to było konieczne. Ponadto Barça skrupulatnie pilnuje swojej hierarchii, wedle której najwyższą klauzulę powinien mieć Leo Messi – opiewa ona na 250 milionów euro. Na mocy nowej umowy Neymar będzie również zarabiał więcej, ale jego nowe zarobki nie będą wyższe od pensji argentyńskiego cracka. Dla zarządu Leo jest najlepszy i klub chce to pokazywać na każdym kroku.
Barça chce, aby Neymar złożył podpis na nowej umowie po finale Pucharu Króla. Rozmowy są bardzo płynne i dotyczą już tylko kwestii redakcyjnych. Negocjacje z reprezentantami Brazylijczyka nabrały tempa w styczniu tego roku. W ostatnich tygodniach na prośbę ojca Neya skupiono się na wymogach prawnych i podatkowych, aby uniknąć problemów z Urzędem Skarbowym. Klub zapewnił, że pomoże zawodnikowi, jeśli ten ostatecznie zostanie ukarany przez hiszpański wymiar sprawidliwości i będzie musiał zapłacić grzywnę.
Komentarze (26)