Kataloński zespół, który musiał gonić rywala, starał się zareagować w ostatniej kwarcie, ale nie był w stanie odnieść zwycięstwa.
Barça przegrała w niedzielę na parkiecie Valencii (75:63) w meczu 31 kolejki Ligi Endesa. Miejscowy zespół był w stanie mądrze zarządzać osiągniętą przewagą i pokonał drużynę Xaviego Pascuala. San Emeterio (13 punktów) oraz Doellman (14 punktów) byli najlepszymi strzelcami spotkania, w którym Barça próbowała nawiązać walkę w ostatniej części gry, ale nie była w stanie dogonić gospodarzy.
Drużyna Xaviego Pascuala, która musiała radzić sobie bez Navarro, była w stanie w pierwszej chwili zaskoczyć Valencie obroną strefową, ale Guillem Vives (pięć kolejnych punktów), a także strzelcy gospodarzy zareagowali skutecznością z obwodu. Gra była szybka z dobrą obronę i płynnym ruchem piłki. Pierwsza kwarta była wyrównana, ale serial gospodarzy 6:0 po przerwie dla Pedro Martineaz dał im prowadzenie (19:17).
Valencia bardzo dobrze weszła w drugą kwartę (27:19), a następnie osiągnęła maksymalną różnicę na swoją korzyść (29:19). Dzięki kilku dobrym minutom, drużyna Pedro Martíneza cały czas miała przewagę około dziesięciu punktów (39:31).
Po przerwie Valencia cały prezentowała się bardzo dobrze, a Barçę sporo kosztowało dostosowanie się do tempa meczu. Gospodarzy w ataku ciągnął Romain Sato, a Blaugrana musiała ciężko pracować, aby dopasować intensywność do rywala (51:43). Skuteczność Valencii jednak spadła, a Barça miała szansę zbliżyć się do przeciwnika (51:47). Obie drużyny rozpoczynały ostatnią część gry przy wyniku 54:48.
San Emeterio powiększył różnicę na początku czwartej kwarty dzięki pięciu kolejnym punktom (59:48), ale Doellman odpowiedział tym samym (59:53). Akcja 2+1 Samuelsa zbliżyła Barçę na trzy punkty (61:58), ale trójka Shurny ponownie zwiększyła różnicę (64:58). Następnie przewinienie techniczne dla Perperoglou i punkty Diota rozstrzygnęły mecz (68:58).
W ostatnich minutach Valencia utrzymała różnicę (75:65), jednak mimo takiego wyniku Barça nadal utrzymuje się na szczycie tabeli, a Valencia pozostaje na drugim miejscu na trzy mecze do końca sezonu regularnego.
75 - Valencia Basket (19+20+15+21): Vives (5), Rafa Martínez (3), Sato (10), Dubljević (7), Hamilton (7) -pierwsza piątka- Stefansson (7), Diot (10), Lucić (-), San Emeterio (13), Shurna (3) i Sikma (10).
65 - FC Barcelona Lassa (17+14+17+17): Satoransky (8 p., 8 as.) Ribas (3), Perperoglou (7), Doellman (14 p., 5/11 za dwa, 7 zb., 3 as.) Tomić (10 p., 5/5 za dwa, 7 zb., 2 as., 2 prz.) -pierwsza piątka- Lawal (2), Vezenkov (-), Samuels (7), Oleson (3), Abrines (11) i Arroyo (-).
Komentarze (0)