25 kwietnia już na zawsze zostanie zapamiętany jako ten smutny dzień, w którym zmarł Tito Vilanova, bardzo lubiany i szanowany przez wszystkich culés trener.
Tito większość życia spędził w Barcelonie. Jako asystent Pepa Guardioli przyczynił się do zdobycia przez klub sekstetu, a później, już jako pierwszy szkoleniowiec, wygrał ligę z dorobkiem stu punktów. Zmarł na nowotwór ślinianki w wieku 45 lat.
Od tamtego smutnego dnia minęły już dwa lata, jednak barcelonismo ciągle pamięta o skromnym i oddanym trenerze. Klub uczcił postać Tito Vilanovy, nazywając jego imieniem główne boisko w Ciutat Esportiva Joan Gamper – miejsce, w którym Tito czuł się najlepiej.
Komentarze (50)