Depor zdemolowane, partidazo Suáreza

Looky

20 kwietnia 2016, 19:24

1888 komentarzy

Deportivo La Coruña

DEP

Herb Deportivo La Coruña

0:8

Herb Deportivo La Coruña

FC Barcelona

FCB

  • 11', 24', 53', 64' Luis Suárez 
  • 47' Ivan Rakitić 
  • 74' Lionel Messi 
  • 78' Marc Bartra 
  • 81' Neymar Jr 
  • środa, 20 kwietnia 20:00
  • El Riazor
  • Eleven

FC Barcelona wygrała na El Riazor z Deportivo aż 8:0 i zachowała pozycję lidera Primera División. Bohaterem meczu został Luis Suárez, który strzelił cztery bramki i zanotował trzy asysty.

Barça rozpoczęła spotkanie spokojnie, ale już w pierwszych 10 minutach stworzyła sobie dwie dogodne sytuacje. Najpierw próbował Suárez, później Messi, a trzecia okazja bramkowa zakończyła się golem. W 11. minucie rzut rożny wykonywał Rakitić, Suárez przepchnął w polu karnym Sidneia i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.

Luis Enrique na chwilę mógł odetchnąć, ale szybko o ból głowy przyprawiła go radosna gra obrony Barcelony, która dopuściła do dwóch bardzo groźnych sytuacji Borgesa. Najpierw napastnik Depor znakomicie zgubił krycie Bartry, ale po długim podaniu Lucasa Péreza nie opanował futbolówki, a po chwili miał na nodze piłkę na 1:1, lecz najpierw przeszkodził mu leżący już Bravo, a później strzał zablokował Bartra. Poprawka Oriola Riery była już niecelna.

Gdy wydawało się, że gospodarze złapali wiatr w żagle, znów zaatakowała Barça, która podwyższyła prowadzenie. W 24. minucie Iniesta podał do Messiego, ten popisał się fantastycznym zagraniem z pierwszej piłki do Suáreza, a Urugwajczyk nie miał problemów z pokonaniem Manu. Goście osiągnęli więc względnie bezpieczny wynik, a mogli strzelić kolejnego gola, jednak tym razem, po zagraniu Alvesa wzdłuż linii bramkowej, Suárez nie dał rady wpakować piłki do siatki. Do przerwy nic się już jednak nie zmieniło.

W drugiej połowie nastąpiła deklasacja gospodarzy, których obrona dawała się niemiłosiernie ogrywać piłkarzom Barçy. Ostre strzelanie w 47. minucie rozpoczął Ivan Rakitić, który znalazł się zupełnie niepilnowany w polu karnym i po podaniu Suáreza, uderzeniem z pierwszej piłki nie dał szans bramkarzowi Deportivo. Sześć minut później El Pistolero "zabił mecz", trafiając na 0:4 po asyście Messiego, a kolejnego gola dołożył w 64. minucie, trafiając po podaniu Neymara, który był już "sam na sam" z Manu, ale oddał piłkę lepiej ustawionemu koledze.

W tamtym momencie urugwajski napastnik miał już na koncie cztery gole i asystę, ale wciąż było mu mało. W 74. minucie świetnie zachował się, wycofując piłkę do Messiego, który płaskim strzałem podwyższył wynik na 0:6. Dwa kolejne trafienia to rajd Marca Bartry, któremu obrońcy Depor, zamiast zagrodzić drogę do bramki, otworzyli wolną przestrzeń, oraz "kropka nad i" w wykonaniu Neymara, który pokonał Manu po kolejnej asyście Suáreza.

Barça zniszczyła Deportivo i utrzymała pozycję lidera. Trzeba przy tym zaznaczyć, że mimo swobodnej gry w ataku defensywa Barcelony nie grała zbyt pewnie i dopuszczała dziś do groźnych sytuacji rywali. Ci mieli jednak mocno rozregulowane celowniki i w dobrych sytuacjach notorycznie pudłowali. Po końcowym gwizdku wśród piłkarzy nie było jednak wielkiej euforii, bo wysokie zwycięstwo tylko trochę poprawiło nastroje w zespole. Przed Barceloną wciąż pięć kluczowych spotkań, które zadecydują o dwóch tytułach w tym sezonie. Najbliższe już w sobotę - ze Sportingiem Gijón.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1888)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy