Barcelona w ostatnich latach pokazywała, że potrafi się podnieść po bolesnej porażce w rozgrywkach europejskich. W obecnym stuleciu trzykrotnie udało jej się sięgnąć po tytuł mistrzowski, pomimo że wcześniej musiała przełknąć gorzki smak odpadnięcia z Ligi Mistrzów.
Najświeższym przykładem jest ten z sezonu 2012/13. Wtedy to zespół Tito Vilanovy zdobył „ligę 100 punktów”, wygrywając w pięciu ostatnich kolejkach ligowych po tym, jak został wyeliminowany przez Bayern w półfinale Ligi Mistrzów. Katalończycy po tym ciosie pokonali kolejno Betis (4:2 u siebie), Atlético (2:1 na wyjeździe), Valladolid (2:1 u siebie), Espanyol (2:0 na wyjeździe) i Málagę (4:1 u siebie). Do mistrzostwa wystarczyło im wówczas wygrać jedno z tych spotkań, gdyż przewaga nad rywalami była miażdżąca. Mimo to Barça postawiła sobie za cel przekroczyć liczbę stu punktów i udało jej się to, chociaż Messi pauzował w ostatnich kolejkach z powodu kontuzji.
Również w sezonie 2009/10 Barça pokazała swoją siłę mentalną po tym, jak została znokautowana przez Inter w półfinale Ligi Mistrzów. Ówczesna drużyna Pepa Guardioli podniosła się, aby (już bez Ibrahimovicia w pierwszym składzie) wygrać cztery ostatnie mecze ligowe przeciwko Villarrealowi (4:1 na wyjeździe), Teneryfie (4:1 u siebie), Sevilli (3:2 na wyjeździe) i Valladolid (4:0 u siebie). Matematycznie mistrzostwo Barça zapewniła sobie dopiero w ostatniej kolejce, czując ciągle na plecach oddech Realu Madryt. Ten sezon Katalończycy zakończyli z 99 punktami.
Wcześniej w sezonie 2004/05, pierwszym pod wodzą Franka Rijkaarda, Barça odpadła z rozgrywek Ligi Mistrzów już na etapie 1/8 finału, ulegając Chelsea prowadzonej przez José Mourinho. Mimo tej porażki Katalończycy w ostatnich 11 kolejkach ligowych zdołali utrzymać przewagę nad Realem Madryt i zdobyć mistrzostwo Hiszpanii.
Komentarze (19)