Czas na rewanże 1/4 finału Ligi Mistrzów!

Majerr

12 kwietnia 2016, 13:20

140 komentarzy

Po ligowym weekendzie, kiedy Barça przyprawiła swoich kibiców o kolejny ból głowy, czas powrócić do najbardziej elitarnych klubowych rozgrywek na świecie, które w tym roku są bardziej elektryzujące niż kiedykolwiek.

Pierwsze spotkania ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów przyniosły nam sporo bramek, mnóstwo emocji i kilka niespodzianek. Kibice na całym świecie z pewnością liczą na powtórkę z zeszłego tygodnia, choć pewnie sympatycy niektórych zespołów nie zgodziliby się na żadne zaskoczenia.

Na pierwszy ogień idą dzisiaj mecze Manchesteru City z PSG oraz Realu z Wolfsburgiem. Przed tygodniem Anglicy sprawili dużą niespodziankę na Parc des Princes, z którego wywieźli korzystny rezultat 2:2. Przed rozpoczęciem rywalizacji to tegoroczni mistrzowie Francji byli stawiani w roli wyraźnego faworyta. Po meczu w Paryżu role jednak się odwróciły i teraz bukmacherzy dają większe szanse na awans drużynie Pellegriniego. Niezależnie od tego pierwsze spotkania tej fazy rozgrywek udowodniły, że pojęcie „faworyt” nie ma racji bytu. Etihad Stadium zostanie rozpalone dzisiaj do czerwoności, a któryś z zespołów będzie świętował historyczny awans do półfinałów Ligi Mistrzów (City nigdy nie grało w tej fazie Champions League, a klub z Paryża dotarł do niej tylko jeden raz i miało to miejsce w sezone 1994/95).

Manchester City – PSG (wynik pierwszego meczu 2:2)

Wspomnieliśmy, że pojęcie „faworyt” nie ma racji bytu? Tydzień temu najlepiej przekonał się o tym Real, który miał urządzić sobie polowanie na wilki. Na Volkswagen-Arenie okazało się jednak, że to zwierzyna stała się łowcą, a wilk rozszarpał myśliwego, którego zawiodła jego własna broń. Od środy w Madrycie najczęściej powtarzanym słowem jest remontada. Bernabéu wypełni się dzisiaj do ostatniego miejsca, ponieważ fani Los Blancos wierzą, że nie powtórzy się sytuacja z ostatnich ośmiu rywalizacji, w których Real musiał odrabiać wynik, co ostatecznie nie udało mu się ani razu. Zawodnicy, sztab szkoleniowi i kibice zgodnie twierdzą, że „remontada es posible”. Pytanie tylko, czy zwierzyna ponownie nie wcieli się w rolę łowcy? Jedno jest pewne - dawka emocji na Bernabéu będzie dzisiaj zabójcza.

Real – Wolfsburg (wynik pierwszego meczu 0:2)

PSG rozczarował, Real dał plamę na całej linii, a Bayern zaskoczył i to zaskoczył negatywnie. Wylosowanie Benfiki sprawiło, że niemal wszyscy jak jeden mąż zarezerwowali niemieckiej drużynie miejsce w półfinałach Ligi Mistrzów. Jak się później okazało, Portugalczycy zupełnie nie zgodzili się z takim przedstawieniem rzeczywistości, dlatego postawili wyjątkowo trudne warunki na Allianz Arenie. Gol Vidala z pierwszych minut dał gospodarzom skromne zwycięstwo, którego na dobrą sprawę mogło nie być, gdyby tego dnia Jonas wykazał się lepszą skutecznością. Benfica wciąż jest żywa, Benfica wciąż walczy. Choć to Bayern znajduje się znacznie bliżej kolejnej fazy rozgrywkowej, przykład Realu najlepiej potwierdza słuszność pewnego znanego polskiego powiedzenia: „nie mów hop, póki nie przeskoczysz”.

Benfica  - Bayern (wynik pierwszego meczu 0:1)

Gdy w Lizbonie Benfica będzie toczyła bój z Bayernem, w Madrycie na Vicente Calderón temperatura osiągnie niebywały poziom. Po niezwykle zaciętym starciu na Camp Nou, po którym głównie mówiło się o polemice sędziowskiej, Atlético jest żądne zemsty. Genialny Diego Simeone marzy o pierwszym zwycięstwie z Barceloną Luisa Enrique, co nie udało mu się w żadnym z poprzednich siedmiu przypadków. Nie ulega wątpliwości, że kibice Los Colchoneros dadzą jutro prawdziwy koncert i zrobią wszystko, aby wspomóc swoich ulubieńców w starciu z najlepszym zespołem w Europie i na świecie. Lucho przedłuży swoją passę, a może to Cholo wreszcie się przełamie i zrobi to w wielkim stylu, podtrzymując klątwę Ligi Mistrzów? Odpowiedzi na te pytania poznamy jutro późnym wieczorem.

Atlético – FC Barcelona (wynik pierwszego meczu 1:2)

Zachęcamy Was do zabawy i typowania w komentarzach własnych wyników. Kto znajdzie się wśród czwórki najlepszych zespołów w Europie w sezonie 2015/16? Wilki udźwigną presję i wyrzucą z hukiem faworyzowany Real? Bayern tym razem nie pozostawi żadnych wątpliwości co do tego, kto jest lepszy? PSG udowodni, że szybkie zwycięstwo w Lidze równa się kłopotom w europejskich pucharach? W końcu, czy Barça będzie kontynuować sen o tryplecie i złamaniu klątwy Champions League? Czas rozpocząć to, co tygrysy lubią najbadziej, czas na Ligę Mistrzów!

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dziś wszyscy jesteśmy Wolfsburgiem :)

@Avaranche: Strach przed Realem?:)

@Darnassus: Nie rozśmieszaj mnie :)
« Powrót do wszystkich komentarzy