Filipe Luis nie ugryzł się w język i po zakończeniu wczorajszego meczu w ostrych słowach odniósł się do decyzji sędziego.
Spotkanie: Rozpoczęliśmy dobrze aż do momentu tego niesłusznego wyrzucenia Torresa, które mocno wpłynęło na mecz. Wiedzieliśmy, że to mogło się wydarzyć.
Robert Fernández stwierdził, że oba zespoły zostały poszkodowane: Nie wiem, jakie spotkanie oglądał ten pan. To godne pożałowania. Użyłem już ostrych słów po zajściu z Messim w Lidze, jednak uważam, że Barça jest chroniona. Odczuwa się to, że ma dużą siłę. Karze się nas bardziej, stosując większy rygor, a to mocno boli. Widać, że pojawia się strach, że mogą zostać wyeliminowani. A to szkodzi UEFA. Teraz pozostaje tylko dalsza praca.
Jedenastu na jedenastu: Byliśmy lepsi, graliśmy swoje spotkanie, będąc zamkniętymi z tyłu i wyprowadzając kontry. Dwie kartki zaprzepaściły pracę całego tygodnia, a była to dobra praca. Wciąż pozostajemy w grze, ale mamy już mniejsze szanse, ponieważ straciliśmy Torresa. To boli. Szatnia jest wkurwiona. Ciężko walczy się, płynąc pod prąd.
Sytuacja z Suárezem: Ja zostałem wyrzucony i ukrzyżowany po zagraniu na Messim. Co muszą zrobić oni, aby zostać wyrzuceni? To agresja, czerwona kartka. Ja zostałem słusznie ukrzyżowany, ale takie zagrania również są karalne.
Komentarze (100)