Wszyscy żyjący byli prezydenci FC Barcelony opublikowali wspólny list po śmierci Johana Cruyffa. Wyrażają w nim swój ból po jego stracie oraz podkreślają wszystko, co dał Barcelonie jako piłkarz i trener.
Oto treść listu, podpisanego przez Agustíego Montala, Raimona Carrasco, Josepa Lluísa Núñeza, Joana Gasparta, Enrica Reynę, Joana Laportę, Sandro Rosella i Josepa Marię Bartomeu.
Barcelona, 24 marca 2016 roku
Dziękujemy, Johanie.
Śmierć Johana Cruyffa jest smutną wiadomością dla całego świata futbolu. Jego sukcesy indywidualne i drużynowe uczyniły go jednym z najlepszych piłkarzy i trenerów w historii, a jego zawodowy oraz osobisty wpływ na nasz klub był ogromny. Przede wszystkm chcemy przekazać nasze kondolencje rodzinie Cruyff oraz wszystkim kolegom z szatni i pracownikom klubu, którzy przez wiele lat, gdy był trenerem i piłkarzem, dzielili z nim niepewność, wysiłek i radość z sukcesu.
W takim dniu każdy barcelonista będzie mógł przywołać swoje wspomnienia i przeżycia związane z Cruyffem, jako liderem i symbolem. Nam, prezydentom FC Barcelony, przypada wielki zaszczyt wypowiedzenia się w imieniu wszystkich, w celu podziękowania temu genialnemu i buntowniczemu człowiekowi, który w decydujący sposób naznaczył przyszłość naszego klubu.
Chcemy podziękować Cruyffowi za jego pracę w roli piłkarza i trenera oraz za tytuły, które zdobył. Ale, przede wszystkim, za rzeczy nienamacalne, które zachowały się do dziś i które są warte więcej niż trofea - Cruyff poprawił naszą samoocenę i zmienił kierunek sukcesów FC Barcelony.
Z Cruyffem zaczęliśmy grać w inny sposób, łamiąc schematy, zmieniając piłkę nożną. Z nim, zarówno piłkarzem, jak i trenerem, wypracowaliśmy nasz własny styl, który został nazwany futbolem totalnym, styl Barçy, który podziwia cały świat.
Przyjście Cruyffa zmieniło historię Barçy, bo w znaczący sposób zmieniło jej mentalność. Sprawił, że podnieśliśmy głowy i zobaczyliśmy, że żaden rywal nie jest nie do pokonania, że mogliśmy osiągnąć to, co chcieliśmy. Cruyff był ikoną, która najlepiej umiała wytłumaczyć, że Barça to coś więcej niż klub, bez kompleksów wcielając to w życie, będąc gotowym zawsze iść naprzód.
Bez tego niekonformistycznego i bezkompleksowego podejścia jest mało prawdopodobne, byśmy stali się największym klubem na świecie. Dlatego jeszcze raz, dziękujemy, Johanie. Dziękujemy, podziwiany człowieku, dziękujemy, ikono społeczna, dziękujemy, cracku futbolu. Dziękujemy za twój bunt, za wielkość, za wybranie Barçy i Barcelony w ten sposób, że dla Barçy i Katalonii zawsze byłeś i będziesz jednym ze swoich.
Dziękujemy, Johanie.
Komentarze (12)