Porażka Barçy w Eurolidze

Tomek Jędrzycki

25 marca 2016, 11:00

FCBarcelona.es

1 komentarz

Zawodnicy Xaviego Pascuala, którzy tracili trzynaście punktów do rywali, rozegrali dobrą ostatnią część gry dzięki dobrej postawie Alexa Abrinesa i wyrónali wynik meczu, ale nie byli w stanie odnieść zwycięstwa.

FC Barcelona Lassa nie była w stanie odnieść zwycięstwa w Buesa Arena w Vitorii. Porażka przeciwko Laboral Kutxa (75:71) kończy passę sześciu meczów drużyny Pascuala bez porażki. Pomimo straty 13 punktów, dobra ostatnia część Barçy, w której rolę lidera wziął na siebie Alex Abrines, pozwoliła odrobić straty i wyrównać wynik na dwie minuty przed końcem. Jednak błędy popełniane w końcówce przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść Baskonii.

Barça musiała gonić wynik po trzech kwartach, w których nie prezentował się najlepiej. Wszystko zaczęło się od przegranej drugiej kwarty 25:17, która zamazała pozytywne odczucia po dobrej pierwszej części gry, w której zespół prowadzili Satoransky i Tomić. Jednakże w kolejnych odsłonach spotkania uwidoczniły się minimalne różnice, które pozwoliły Baskom odwrócić dynamikę.

Trójka Bourousis (22 punkty), Hanga (11 pkt.) i Mike James (14 pkt.) walnie przyczyniła się do triumfu Baskonii. W rzeczywistości osiem punktów greckiego centra w drugiej kwarcie, jak również błędy i utraty kontroli przez Barçę były kluczem przed przerwą. Po pierwszej kwarcie drużynie Xaviego Pascual udało się prowadzić (15:16), ale cztery trójki zawodników Perasovicia i lepsza obrona sprawiły, że Barça nie czuła się komfortowo w ataku.

Po przerwie było nieco lepiej jednak Baskonia szybko ostudziła zapędy gości i pięć kolejnych punktów Bourousisa pod koniec kwarty sprawiło, że drużyna Xaviego Pascuala musiał zacząć ostatnią część gry z koniecznością całkowitej zmiany swojej postawy, aby odrobić 11 punktów straty (56:45).

Kiedy różnica wynosiła +13 na korzyść gospodarzy, przyszła kolej na Alexa Abrinesa, który dał nadzieję swojej drużynie trafiając dwie kolejne trójki na początku kwarty (58:51). Kolejna trójka, punkty Olesona (63:60) i trójka Perperoglou (65:65) wyrównały wynik meczu. W ten sposób w ciągu zaledwie sześciu minut, Barça odzyskała nadzieję i spotkanie zaczęło się od nowa.

Abrines utrzymywał Barçę w grze, ale ogólnie agresywna gra w ataku i na tablicach drużyny Pascuala była bardzo ważna. Jednak punkty Blazicia (74:71) i nieskuteczna akcja gości na minutę przed końcem uniemożliwiły odniesienie zwycięstwa.

75 - Laboral Kutxa (15+25+16+19): Adams (3), Blazić (8), Hanga (11), Tillie (10), Planinić (2) -pierwsza piątka-, James (14), Bertans (3), Bourousis (22), Corbacho (2).

71 - FC Barcelona Lassa (16+17+12+26): Satoransky (20 p., 7/10 za dwa, 3 zb., 6 as., 3 prz.), Oleson (4 p., 2 zb., 5 as.), Perperoglu (7 p., 4 zb.), Doellman (4), Dorsey (4 p., 6 zb.) -pierwsza piątka-, Arroyo (4), Tomić (10 p., 5/8 za dwa, 3 zb., 2 as.), Abrines (18 p., 4/5 za trzy, 3 zb.), Vezenkov.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze