Derby Madrytu dla Atlético: Real - Atlético 0:1

Majerr

27 lutego 2016, 17:55

219 komentarzy

W zakończonych przed chwilą derbach Madrytu Real poniósł na własnym stadionie porażkę 0:1, przez co praktycznie wypadł z walki o tytuł mistrzowski, o który w tym roku powalczą Atlético i FC Barcelona.

Spotkanie, w którym obie ekipy grały „o życie”, z pewnością nie zachwyciło. Pierwsza połowa, choć toczyła się w dobrym tempie, nie przyniosła nam żadnego gola ani ciekawych stuprocentowych okazji. Gra toczyła się głównie w środku pola, a Oblak z Navasem pozostawali niemal bezrobotni, choć wydaje się, że to Kostarykanin musiał być bardziej uważny w swojej bramce. Real wyraźnie nie miał pomysłu na to, jak sforsować najlepszą obronę La Ligi. Z kolei Atlético w poczynaniach ofensywnych prezentowało się tak jak w ostatnich spotkaniach, czyli mizernie.

Po zmianie stron Atlético rozpoczęło od mocnego uderzenia za sprawą trafienia Antoine'a Griezmanna w 53. minucie. Gol ten wcale nie spowodował lawiny ataków ze strony gospodarzy, którzy nie potrafili poradzić sobie z dużo lepiej przygotowaną taktycznie ekipą Simeone. Do końca spotkania Real próbował, choć wyraźnie nie potrafił zagrozić bramce Oblaka, a Atléti konsekwentnie wykonywało swoje zadanie polegające na spokojnym utrzymaniu korzystnego wyniku.

Dzisiejsze derby wyraźnie udowodniły, że „efekt Zidane'a” jest jedynie mitem stworzonym przez madryckie media w celu pokrzepienia słabo prezentującego się w tym sezonie Realu. Los Blancos blado wyglądają na tle zespołów o większej kulturze gry, posiadających jasne założenia taktyczne, które są odpowiednio realizowane. Porażka z Atlético niemal całkowicie przekreśla szanse ekipy francuskiego szkoleniowca na końcowy triumf w Lidze. Obecnie wydaje się, że jedynie cud byłby w stanie pozwolić dokonać jej remontady.

Po zwycięstwie Atlético sytuacja w tabeli prezentuje się następująco: Barça z 63 punktami zajmuje pozycję lidera, wyprzedzając drugie Atlético (58 punktów) i trzeci Real (54 punkty). Jutro Katalończycy, którzy pozostają niepokonani od 33 meczów, wybiegną na murawę Camp Nou, aby rozegrać swoje spotkanie z Sevillą. Wygrana w meczu z Andaluzyjczykami będzie milowym krokiem ku pucharowi mistrzowskiemu. W przypadku zgarnięcia jutro trzech punktów tylko istna katastrofa byłaby w stanie pozbawić ekipę Luisa Enrique kolejnego tytułu.

Warto zwrócić uwagę także na jeden fakt. W rzeczywistości Los Colchoneros tracą na ten moment sześć punktów do Barçy, ponieważ w bezpośrednim pojedynku pomiędzy obiema ekipami górą byli Katalończycy (4:2), co oznacza, że przy zakończeniu sezonu z identyczną liczbą oczek na koncie mistrzem zostałaby Blaugrana. Choć na otwieranie szampanów jeszcze zbyt wcześnie, to wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że FC Barcelona zgarnie swój szósty puchar La Ligi w ciągu ostatnich ośmiu lat.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak dla mnie to spotkanie powinni wygrać Królewscy choć jestem kibicem Barcy to wole Real niż Atletico :) nie wiem jak wy

Nie ma co mówić. Atletico ma zabójczy patent na Real. Niezależnie na którym stadionie grają. Świetna robota ze strony Simeone i jego paczki.

Jak dobrze się obudzić w niedziele ze świadomością ze Real przegrał !

Szkoda ze w końcówce real ni wyrównał. Nie rozumiem dlaczego większość uważa że Atletico nie jest tak niebezpieczne w lidze jak real. Przecież oni nie przez przypadek są na drugim miejscu. Przypominam sobie sezon kiedy zostali mistrzem i wszyscy uważali ze w końcu zaczną się potykac. A oni punkcik do punkcika i zdobyli la liga. Przecież RM jest wyraźnie bez formy na boisku i poza nim nie tworzą drużyny. Choć przede wszystkim mistrzostwo jest w naszych rękach. ..znaczy nogach:)

Zidane nie jest już niepokonany? Jakże mi (NIE) jest przykro. Bardzo lubiłem Francuza jako zawodnika, za jego magię, jak jeszcze grał w Juve, a po transferze do Realu oglądałem go praktycznie tylko w reprezentacji.

Ale potwierdziła się opinia niektórych ekspertów piłkarskich, że lepiej żeby Zidane przejął drużynę w lecie, z czystą kartą. W paru książkach na temat Barcy i Guardioli czytałem, że Pep był blisko przejęcia pierwszej drużyny w połowie sezonu 2007-08, ale wtedy istniało wysokie prawdopodobieństwo, że skończyłby tak jak Zidane teraz: nikt nie będzie pamiętał, że na jesieni był jeszcze Benitez. Od lata może być w Realu kolejny trener. A w FCB byli wtedy mądrzy ludzie, rozumiejący, że nie ma sensu daj wypijać piwa, które nawarzył Frank R.
I tak jak trochę niżej napisał El dominatore, Florek jest geniuszem biznesu, a na futbolu zna się mniej.

W Realu problem sa dwie najwazniejsze osoby Florek I Ronaldo.
Pierwszy z nich jest geniuszem biznesu I potrafil zrobic z Realu ekonomicznego giganta mimo braku tytulow I ich ciaglosci. Jednak facet kompletnie nie czuje potrzeb druzyny I nie ma pojecia jak powinno budowac sie prawdziwa druzyne.
Natomiast Ronaldo to jest rak zjadajacy druzyne od srodka. Kapitalny goleador I ... czy mozna powiedziec o nim cos wiecej? Chlop ma niesamowite statystyki ale kazdy niezaslepiony kibic widzi, ze gosc gra pod siebie. Zero pressingu, bardzo malo rozegran na jeden kontakt z kolegami I idiotyczne decyzje, szczegolnie w probach strzalow.
Nawet mit tytana pracy upadl gdy okazalo sie, iz kilka razy na tydzien lata na amory do kolegi Marokanczyka. To ma byc lider?
Dlatego nam nadzieje, ze kibice Barcy beda dalej "cieszyc sie" z obecnosci tych dwoch panow w obozie naszego (mimo wszystko) najwiekszego rywala.

Oglądając Real odniosłem wrażenie, że Ci ludzie są ze sobą na boisku pierwszy raz. Jakoś szczególnie tego nie żałuję, ale po raz kolejny potwierdza się fakt, że nie istnieje coś takiego jak samograj.

Może jest to efekt zmiany trenera i budowy czegoś nowego przez Zidane, ale od takich piłkarzy mimo wszystko należy wymagać więcej.

Co go samego wyniku Atletico mimo wszystko powinno się cieszyć nieudolnością Cristiano tego dnia, bo kilka naprawdę dogodnych okazji zepsuł. Real chyba już odpadł z walki o mistrza, chociaż jestem pewny, że zrobią wszystko, żeby Barcelonie utrudnić zadanie.

Grunt to nie oglądać się za innych i walić każdego W łeb aż do końca

Ciekawe jak Real zagra na Camp Nou z nami :D

Po sprzedaży Ronaldo, odbudowania atmosfery w kubie Real bylby swietna i zgrana drużyną, no ale jeszcze jest Perez :D

Krystyna po derbach:

" gdy za chwilę wychodzi Cristiano i mówi, że gdyby wszyscy byli na jego poziomie, to Real może byłby liderem. Sprostował później, że chodziło mu o poziom fizyczny, jednak co powiedział, to powiedział. Piłkarze Atlético i Barcelony sprawiają wrażenie dobrej grupy znajomych, którzy świetnie grają w futbol. W sobotę widziałem zawodników Realu Madryt, którzy nie rozumieli się na boisku ani poza nim.

A wy dalej bdz mówić, że on jest egoista i hipokrytą :D

Chyba jestem jednym z niewielu który trafił wynik 0-1 na lidze typerów:))))VeB

jest lepiej niz myslałem liczyłem a na remis a tu Atletico wygrało i upokorzyło real na ich własnym stadionie

Życzę dłuższej kadencji Pereza !!! :)

500+ zwycięzcą! PiS i Szydło zadowolona, kolejny sukces!

No to Atletico kontynuuje świetną passę meczów bez porażki z Realem w lidze. Zaczęli ją 28 września 2013 roku wygrywając 1:0 na wyjeździe. To już 6 mecz (4 zwycięstwa, 2 remisy). Oby tak dalej.

Ja jestem pod wrażeniem Atletico. Najbardziej w LM chciałbym ich właśnie uniknąć. To niesamowicie inteligentna, dojrzała i profesjonalna drużyna. Przez cały sezon obserwuje pomeczowe wyniki i widzę jak niemal ciągle wygrywają jednym golem...tak samo ciągle myśle "kiedyś to się skończy", ale to się nie kończy. Kiedy drużyna ma najlepszą defensywę na świecie można tak grać :). Warto podkreślić, że Barcy kalkulowanie totalnie nie wychodzi. Wyczekiwanie w trudnych meczach na jedną akcję wymaga nie byle wiary, dodatkowo utrzymanie takiej koncentracji i dyscypliny musi być w dużej mierze zasługą Simeone. Żeby nie było za dużo komplementów to dodam, że tylko Barca w ciągu tego sezonu w lidze (co wcale nie przyszło łatwo). Są tak pewni swoich umiejętności, że po remisie na CN 1-1 zamurowali się i po bezbramkowym remisie przeszli dalej. Strach pomyśleć co zrobiłby Simeone mając kogoś z MSN u siebie

CRY11 jak zwykle żyje w swoim narcystycznym świecie. On jest najlepszy na świecie i statystyki to potwierdzają. Żałosny

To Real bye bye LaLiga. Została im LM, na której się teraz w pełni skupią. A CR7 dziś kolejna kultowa wypowiedź. Może jej kontekst został źle zrozumiany, ale mimo to ferment jest :P

Ronaldo sieje ferment i niezdrową atmosferę :) Przepraszam ale to ile ten Pan kontrowersyjnych wypowiedzi udzielił po meczu to szok. Zagotował się bidulek.

Oglądałem ten mecz i muszę powiedzieć że gdyby Atletico mocniej przycisnęło to byłoby 2 albo i 3-0. Po strzelonym golu niemalże zaprzestali ataków. A Real? Szczerze, to nie widziałem już dawno tak niepoukładanego Realu, ostatni raz to był jesienny klasyk. Podania za głębokie, zbyt dalekie, w ogóle chłopy nie umieją się dogadać, Ronaldo nic tylko macha Benzemie, ma do niego pretensje, ten go nie rozumie... jakbym jakąś polską ligę oglądał. Atleti pod koniec to już autobusem grało, a Real w ogóle nie mógł się przebić. Ciekawe fatum nad tym Santiago Bernabeu wisi w ważnych meczach. Już nie wspomnę oczywiście pięknie dopingujących kibiców, gwizdu świstu, to na drużynę, to na Jamesa, chociaż trzeba przyznać że mu się należało, co miał piłkę przy nodze to albo stracił albo spieprzył akcje :)
Ale obiektywnie patrząc to sędzia nie podarował karnego dla realu. Także mógłby być remis, albo 2-1 dla Atleti

Pompowany balonik ZZ właśnie pękł z hukiem. Jeszcze 1/8 LM błagam niech trafią na nas i będzie dimission. Real za ZZ gra gorzej niż za Beniteza. Poza 1 główka Ronaldo zero sytuacji, kiepsko sie to oglądało

Jeszcze ten wywiad Ronaldo... "Gdyby w Barcelonie Neymar Suarez lub Messi byli kontuzjowani to nie radzili by sobie tak dobrze"
Sory ale bez takiego Messiego wbilismy im 3 bramki na Bernabeu ;)

W tym meczu jednocześnie chciałem zeby Real zremisował i jednocześnie cieszyłem sie że przegrywa i jest spora szansa ze skończy na trzecim miejscu :-)

Napromieniowanie ultrafioletem wysmagało Magnificencji nie tylko cerę, ale także i doszczętnie spenetrowało zwoje mózgowe. Gdyby mógł, to najchętniej schrupałby się na śniadanie. I oczywiście Przewielebność cierpi za grzechy kolegów z szatni. Gdzie nie spojrzy, tam przewiny, tam występki, tam nieprawość!

Gdyby tylko dogrywali mu piłkę na wolne pole, on już wiedziałby co z nią zrobić. Rozpędzona, rozżarzona do czerwoności, wyrzucająca nosem kłęby dymu maszyna, nie bacząc na żadne przeszkody, wpadałaby w pole karne dewastując bramkarza atomowym uderzeniem. Błysk fleszy, ekstaza na trybunach i on wciskający guzik na czubku nosa, aby przepoczwarzyć się w futurystycznego Transformersa z rozcapierzonymi na boki rękoma w geście wielkiego tryumfu i ponadczasowej celebracji. I tak raz po raz spuszczałby w rwących potokach muszli klozetowej kolejnych pariasów ligi hiszpańskiej, zazdroszczących mu najdoskonalej we wszechświecie dopracowanych mięśni, włókien i komórek.

– Gdyby w Barcelonie Neymar, Messi czy Suárez byli prawie cały czas kontuzjowani, Barcelona nie znajdowałaby się tam, gdzie jest teraz. Być może się mylę, ale nie sądzę. Nie wiem, jaka jest przyczyna naszej złej postawy, jednak trudno jest zwyciężyć w rozgrywkach bez najlepszych. To chciał przekazac Cr7

Proszę o link do gola Grizzlego :>

Jutro stawiamy kropkę nad I byle wygrywać do końca i nie stracić przewagi nad klubami z madrytu Visca el Barca !!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jako kibic FCB jestem zadowolony z tego rezultatu, jednak dziwi mnie postawa Realu. Grając u siebie, mając za sobą fanów i wiedząc, że to tzw. mecz o życie, Real przegrywa, ale po jak bardzo słabym spotkaniu.
Zidane miał poukładać zespół, ale problem tkwi w mentalności i realcjach tj. zawodnik-zawodnik. Brak tam empatii tj. np. w Barcelonie, czy Atleti. Real ma lepszych graczy niż Atletico, ale ma słabszy zespół. A o zespół w tym sporcie chodzi.

ale ich Gryznal.......:DD,
cos pieknego i jeszcze ta wypowiedz ceera i gwizdy na florka.

Perez i Zidane powinni teraz więcej słuchać Gutka, tzn. Gutiego, najlepiej niech go zatrudnią czym prędzej. Wtedy na 2-go kwietnia szpalerek akurat wypadnie im ustawić.
Dobrze, że ATM wygrało, bo inaczej byłoby to wszystko juz tak nudne, że nie byłoby nawet minimum emocji, a tak chociaż jest komu uciekać jeszcze.

Myślałem, że to Barca ma kłopoty kadrowe, a tu proszę - Zidane wpuścił Mayorala...

Atletico ma dosc łatwy kalendarz. A barca jeszcze sevilla i real madryt u siebie, Villareal i Sociedad na wyjezdzie, takze za wczesnie na swietowanie. Decydujacy moment sezonu przed nami. Teraz jest czas na spiecie posladów, bo inaczej może być lekkie zdziwko!
O wiele bardziej cieszyłbym się z remisu. Jednak jęk zawodu oraz wieczne narzekania fanów ''białych'' są bezcenne. Tym oto sposobem szanse na zdobycie tytułu spadły praktycznie do zera.
Atletico dziękujemy!

Dla mnie przegrana realu idealna. Atleti i tak potraci punkty na jakiś meczach a nad realem powiększyła się przewaga. Wygrać z Sevillą i do przodu krok !

Liczyłem na remis ale wygrana Atletico też jest dobra. Pozostaje utrzymać tylko formę do końca sezonu.

Zlepek...idealny opis obecnego realu.ancelotti miał tych samych piłkarzy i drużyna była,ale mimo wszystko sądzę że to Włoch zaczął rozpieszczac gwiazdorow realu.

Cytat miesiąca:
"Gdyby wszyscy grali na tym poziomie, co ja, to może bylibyśmy pierwsi" - CR11
Ma gość poczucie humoru

A wydawalo się ze Zidane ma patent na zespol materazzi... ekhm materacy rzecz jasna :P

Nie zdążyłem na pierwszą połowę, ale oglądałem drugą. Sposób w jaki zawodnicy Atletico ogrywali obrońców Realu był zadziwiający. Ilość niedokładnych, fatalnych podań piłkarzy Realu niezwykły. Oni naprawdę upadli bardzo nisko. Jeżeli FIFA utrzyma zakaz i w lecie i zimie nie będą mogli kupować, będzie dramatycznie. Oni potrzebują wymienić dosłownie całą obronę.
Poza tym naprawdę podoba mi się ten Griezmann. Jak mamy wydawać pieniądze na Dybalę, to już lepiej na niego, przynajmniej osłabimy Atletico.

Jak mawiał klasyk, żaden z piłkarzy Atletico nie zasługuje na grę w jedynym słusznym klubie stolicy Realu Madryt. Tak z grubsza to wyglądało przed meczem a po meczu, Florentino demission!

Dokładnie Guti fiuti. Gratulacje dla Atletico wierzyłem w nich!!!

Oglądałem ten mecz i szczerze mówiąc Real nie grał źle. Stwarzali sytuacje, ale albo brakowało wykończenia albo Oblak ratował dupe drużynie. Po za tym sędzia zabrał Realowi ewidentnego karnego po faulu na Danilo. Patrząc na wynik można powiedzieć, że Atletico miało szczęście w tym meczu.

Jutro zwycięstwo Barcy i tabela wygląda fantastycznie :)
Może jakiś Hat-trick Messiego albo Suareza ;)

Koniec ery Zidana, następny do golenia to Roberto Carlos... a sorry on jest łysy.

Casting na trenera realu się zacznie niedługo.serio to uważam że Beniteza gdyby słuchali i przelkneli ślinę i trenowali jak im kazał to prędzej by coś ugrali

Przyszedl Zidane i szybko wybil im mistrzostwo z głowy :-D

Jestem ciekawy kogo teraz Real zatrudni :]

To się nazywa Efekt Zidane :)

I oni się łudzili, że Zidane będzie dla nich drugim Guardiolą ;D

mam nadzieje ze bedzie taki SYF jeszcze przez dlugi czas w tym Realu
Brawo dla AM

Atletico regularnie leje real.
Barca regularnie leje Atletico...

Wniosek prosty Barca >>real ;))

Żałosne jest to ilu użytkowników tej strony wyśmiewa w tej chwili Real. Więcej pokory i szacunku. Ogrom ludzi poniża Real. Rywalizacja jest świetna, ale w granicach rozsądku. Oby nie stało się tak, że Barca będzie miała słaby sezon, a Wy będziecie musieli czytać takie komentarze jak te Wasze teraz... Kibicuję Barcelonie, ale mam świadomość że i tu i na stronie Realu są podobni ludzie, których komentarze pozostawiają wiele do życzenia...

LA Liga jest juz przegrana definitywnie dla Realu, ale w LM ciagle beda bardzo grozni

Efekt Zidane obiera prawidłowy kurs.

Heh, i Perez się łudził, że do takiego marnego realiku będzie chciał dołączyć Neymar...na całe szczęście kasa to nie wszystko.

Ouu, czyżby pękł jakiś balonik w Madrycie?

Villarreal jutro wygra i 2 pkt straty do Realu...
W sumie 4 miejsce też daje Realowi Kwalifikacje do Ligi Mistrzów na sezon 16/17.

Wychodzą nieprzemyślane transfery, wychodzi pozbywanie się kluczowych graczy na rzecz bardziej medialnych, wychodzą ciągłe zmiany trenerów i wreszcie wychodzi coraz słabszy Ronaldo, który nie umie grać z lepszym przeciwnikiem. Ale to tylko lepiej dla nas.

Guti niech zmieni nazwisko na Gupi

Piękny 2 gole w ostatnich 10 meczach Realu z Atleti. Ogólnie to Real z top5 ligi na ten moment ma rozegranych 5 spotkań i doznał 4 porażek i raz udało im się zremisować. Ronaldo 0 goli, ZERO. Dla porównania w poprzednim sezonie z top5 ligi w 8 meczach Real doznał 5 porażek, raz zremisowali i dwa razy wygrali. Ronaldo w tych meczach 6 goli, ale 4 z karnych. Czyli w ostatnich 2 latach z top5 ligi koleś w 13 meczach strzela 2 gole z gry...