Luis Enrique: Marnowanie karnych w ogóle mnie nie martwi

Łukasz Lewtak

17 lutego 2016, 21:18

41 komentarzy

Po meczu ze Sportingiem Gijón Luis Enrique mówił o Leo Messim oraz marnowanych przez Barçę rzutach karnych.

Messi: „To przywilej móc na niego liczyć. Nie ma znaczenia, jak przeciwstawi się rywal. Poprzez wymianę piłki zamknęliśmy Sporting i byliśmy lepsi od zespołu, który bardzo dobrze broni. Rozegraliśmy bardzo kompletny mecz. Gdybyśmy patrzyli, co się dzieje, mielibyśmy duże problemy. Strzelili nam bramkę z kontry. Ich przejścia z obrony do ataku były perfekcyjne. Mathieu wszedł niemal w pole karne przeciwnika, który złapał nas potem perfekcyjnym kontratakiem. Musimy wiele wymagać od zespołu, ale rywale także grają”.

Różnice z rywalami: „Jestem optymistą w każdej sytuacji, ale to na nic nie wskazuje. Zespoły potrzebujące punktów naciskają w końcowej fazie. Zależymy od siebie”.

Zmarnowane rzuty karne: „Chcemy się poprawić, ale marnują je ci, którzy je wykonują. W ogóle się nie martwię. Mamy trzech wybitnych specjalistów”.

Kluczowy gol Suáreza: „Dał nam spokój i ostudził Sporting i jego kibiców. Po rzucie karnym wszystko wymykało się spod kontroli. To trafienie zapewniło nam zwycięstwo”.

Sporting: „Uważam, że był bardzo dobry. Grali ci, którzy zwykle nie dostają szans, i walczyli bardzo dzielnie. Ostrzegaliśmy zawodników, że jakość nie wystarczy. Byliśmy bardzo poważni i graliśmy na bardzo wysokim poziomie. Trudno się utrzymać, ale to dotyczy też innych zespołów. Teraz dojdzie do bezpośrednich pojedynków i to one będą decydujące”.

Wzruszające popołudnie: „Nie jestem zbyt sentymentalny. Często tu przyjeżdżam. Zobaczyłem się z przyjaciółmi, do których nie zaglądałem od dłuższego czasu. Było pięknie”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (41)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze