Na konferencji prasowej przed meczem z Southampton Arsène Wenger wykluczył praktycznie możliwość zakupu jakiegokolwiek zawodnika w ostatnim dniu zimowego okna transferowego. Menedżer Arsenalu żartował jednak, że chętnie wziąłby Messiego.
- Na 99% nikogo teraz nie kupimy, ale jeśli Messi zapuka do naszych drzwi, nie odeślemy go z powrotem do Barcelony - żartobliwie odpowiedział Wenger na pytanie o wzmocnienia swojej drużyny w ostatnim dniu zimowego okna transferowego. Arsenal sprowadził w styczniu jedynie pomocnika z Bazylei Egipcjanina Mohameda Elneny'ego.
- Luty to dla nas wielki miesiąc. Jestem pewien, że możemy dobrze wykonać swoją pracę. Ważną rzeczą jest to, że potrafimy się teraz skupić i stanąć naprzeciw oczekiwaniom. Nie sądzę, że ostatnio mieliśmy problemy, bo graliśmy na trudnych terenach (remisy ze Stoke i Liverpoolem na wyjazdach - red.). Z Chelsea zanotowaliśmy zły wynik, ale tam były wyjątkowe okoliczności. Jeśli przeanalizujemy historię naszego sezonu, który zaczął się od porażki z West Hamem, sposób, w jaki odpowiedzieliśmy, oraz to, gdzie jesteśmy dziś, okaże się, że ten zespół potrafi reagować, będąc pod presją. Jestem pewien, że pokażemy to w lutym - dodał.
Arsenal rozegrał w styczniu sześć meczów, cztery w lidze i dwa pucharowe. Wygrał trzykrotnie, ale w Premier League tylko raz. Trzy ostatnie spotkania ligowe to tylko dwa zdobyte punkty. Kanonierzy zajmują trzecie miejsce w tabeli, tracąc do lidera z Leicester trzy punkty.
Komentarze (47)