Andoni Zubizarreta wystąpił w programie "El Partido de las 12" w Cadena COPE i jednym z tematów poruszonych w rozmowie było przedłużenie kontraktu przez Neymara. - Neymar jest bardzo zadowolony w Barcelonie, bardzo, bardzo, bardzo zadowolony - powiedział były dyrektor sportowy klubu.
Jeśli chodzi o ligę, Zubizarreta uważa, że zwycięstwo nad Sportingiem nie przesądzi o mistrzostwie. - Liga decyduje się w ostatnich dziesięciu meczach, teraz mamy Puchar Króla, Ligę Mistrzów... Kalendarz jest bardzo ciężki i dużo zostało do końca.
Zubizarreta chwalił również Cristiano Ronaldo. - Kiedy ruszał 60 metrów od bramki, poczucie niebezpieczeństwa było ogromne. Musi trzymać się tego, kim jest, a jest niezwykłym graczem.
Zapewnił również, że Barça nie naruszyła w żaden sposób zasad, mimo że FIFA nalożyła na nią sankcję. - Barça nie zrobiła nic złego w kwestii pozyskiwania niepełnoletnich piłkarzy, wszystkie transfery były akceptowane przez katalońską federację. FIFA myślała, że złamaliśmy jakiś przepis, ale my się z nimi nie zgadzaliśmy.
Zubizarreta wypowiedział się także na temat swojego etapu na stanowisku dyrektora sportowego FC Barcelony i potwierdził, że jest dumny ze swojej pracy. - Moja rodzina i ci, którzy ze mną pracowali, wiedzą, ile godzin temu poświęciłem - zaznaczył. Hiszpan wyciągnął również wnioski oraz docenił Pepa Guardiolę, Tito Vilanovę i Luisa Enrique za ich wsparcie. - Jestem spokojny, bo wywiązałem się z wszystkiego, co nałożono na mnie w 2010 roku.
Zubizarreta uważa, że dyrekcja sportowa to kluczowy element każdego klubu piłkarskiego. - Dyrekcja sportowa musi mieć znaczenie w klubie, w szczególności w dużym. Uważam, że tego właśnie brakuje Realowi Madryt.
Były bramkarz skomentował sytuację dwóch wielkich hiszpańskich golkiperów. - Uważam, że odejście wyszło Casillasowi na dobre, ale teraz ciągle porównuje się go do najlepszych lat jego kariery, poprzeczka jest zawieszona na takim poziomie, że trudno mu go osiągnąć - stwierdził Zubizarreta. Z drugiej strony powiedział, że boli go oglądanie Víctora Valdésa w sytuacji, w jakiej się znajduje. - Trochę mnie to boli. Jest jednym ze wspaniałych bramkarzy. Zasługuje, by pewnego dnia przyjść na Camp Nou i otrzymać ogromne brawa za to, czego dokonał w Barcelonie.
Kolejnymi piłkarzami, na temat których wypowiedział się były bramkarz, byli Sergio Busquets i Aritz Aduriz. - Gdybym miał wybrać w szkole piłkarza do mojej drużyny, byłby to Busquets. Z kolei Aduriz w zespole takim jak np. Manchester United byłby Bogiem.
Na koniec Zubizarreta odniósł się do swojego odejścia z Barçy. - Kiedy odchodzisz z klubu i wracasz do domu, czujesz się bardzo samotny. Twój stan psychiczny jest wtedy bardzo zły - podkreślił. Mimo to był w stanie cieszyć się z sukcesów, które drużyna osiągnęła w zeszłym sezonie. - Czuję się częścią tytułów, które Barça wygrała w 2015 roku - zakończył.
Komentarze (19)