Na przedmeczowej konferencji prasowej Luis Enrique nie krył zdziwienia odnośnie wyboru sędziego na jutrzejsze spotkanie z Athletikiem. Trener Barcelony zapowiedział jednak, że koncentruje się tylko na kwestiach sportowych.
Kontrowersje związane z wyborem arbitra
"Podobnie jak każdego, mnie też zaskoczyło desygnowanie Gonzáleza Gonzáleza do sędziowania tego meczu. Opierając się na precedensie, rozumiem, że to nie jest... jak to powiedzieć, żeby moje słowa nie zostały nadinterpretowane... to nie jest dobra wiadomość dla sędziego i dla obu zespołów. Arbiter będzie sędziował pod dużą presją. Właściwe zarządzanie tym wszystkim jest ważne dla dobra wszystkich, bo liczy się spektakl. My chcemy dać dobry spektakl i koncentrujemy się na futbolu".
Stan zdrowia Messiego
"Czuje się dobrze, nie ma żadnej kontuzji, tylko dyskomfort. Jutro zdecydujemy, czy zagra. Jutro ogłoszę listę powołanych. Nigdy nie lubię ryzykować zdrowiem żadnego zawodnika. Inną sprawą jest tylko finał. Ale teraz to nie kwestia Messiego, bo nie ma żadnej kontuzji. W zależności od tego, jak będzie się czuł, zagra albo nie".
Mecz
"Zdajemy sobie sprawę z wyzwania, jakie nas czeka. Będzie trudno, ale te trudności także nas motywują. Aby być mistrzem, trzeba rozgrywać takie mecze. Czy zwycięstwo 6:0 może być obosieczną bronią? Oczywiście cieszę się, że wygraliśmy w niedzielę, ale ta wysoka porażka może być dla przeciwników dodatkową motywacją. Jutrzejsze spotkanie nie będzie miało nic wspólnego z tym ostatnim. Atmosfera? Jesteśmy przyzwyczajeni, ale nie zamierzam mówić, że na nas wpłynie. Im więcej ludzi, tym lepiej, będzie lepsza piłkarska atmosfera. Dla nas to dodatkowa stymulacja".
Artiz Aduriz największym zagrożeniem?
"To ich kluczowy zawodnik. Potrafi wygrywać pojedynki o górne piłki, to gracz pola karnego. Im starszy, tym lepszy. Nie jest już młody, ale gra na bardzo wysokim poziomie. Jest punktem odniesienia w drużynie Athleticu i również dla rywali".
Neymar bez Messiego
"Nie mam odczucia, że grał lepiej, gdy nie było Messiego. Jego poziom jest o wiele wyższy niż w zeszłym sezonie, a już wtedy był przecież niesamowity. To jest właśnie wielkość tego zespołu, że każdy z nich indywidualnie staje się coraz lepszy, a to daje korzyść drużynie. Widziałem dobre spotkania Neymara, gdy na boisku był też Leo, i dobre mecze Luisa Suáreza, gdy pozostali dwaj grali obok niego. Neymar to piłkarz z gatunku tych, którzy zawsze czarują, mają w sobie fantazję i magię i to może prowokować. Chcemy jednak, by mecz odbył się w pełni sportowej atmosferze. Dla nas najistotniejsze jest to, że pozostaje dla nas ważnym graczem, jego ewolucja jest wspaniała. A na boisku sam zdecyduje, jakiego rodzaju sztuczki pokaże, kiedy i w jaki sposób".
Brak odpoczynku
"Taki jest kalendarz. Cieszymy się, że jest wypełniony, bo to oznacza, że wciąż walczymy we wszystkich rozgrywkach. Chciałbym, żeby więcej tygodni w trakcie sezonu było wypełnionych meczami".
Sergi Roberto na siedmiu różnych pozycjach
"Z powodzeniem mógłby grać na środku obrony. Grał już jako defensywny pomocnik, fałszywa dziewiątka, boczny obrońca po obu stronach boiska, w środku pola. W zespole, który ma 60 czy 70 procent posiadania piłki, może grać na dowolnej pozycji oprócz bramkarza, bo drużyna prawie cały czas jest pod bramką przeciwnika. To nie jest tak zaskakujące, jak się wydaje. Trudnością jest natomiast dobra gra na tych pozycjach, a on to potrafi".
Atlético groźniejszym rywalem w Lidze?
"Atlético zawsze było przeciwnikiem w tej rywalizacji. Jest nim odkąd Simeone objął zespół, ale Real także jest poważnym kandydatem do tytułu w Lidze".
Komentarze (51)