Goleada na Camp Nou

Daniel Olbryś

17 stycznia 2016, 19:41

1642 komentarze

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

6:0

Herb FC Barcelona

Athletic Club

ATH

  • Lionel Messi 7' (k.)
  • Neymar Jr 31'
  • Luis Suárez 47', 69', 82'
  • Ivan Rakitić 62'
  • Niedziela, 17 stycznia 20:30
  • Camp Nou
  • Eleven

Po absolutnie jednostronnym widowisku Barça pokonała Athletic Club, aplikując rywalom aż sześć bramek i nie tracąc przy tym ani jednej. Gole zdobywali Luis Suárez (hat-trick), Neymar, Leo Messi oraz Ivan Rakitić.

Nie minęło pięć minut, a Barça już mogła znaleźć się w niezłych tarapatach. Rozgrywając piłkę pod presją, Gerard Piqué nie podniósł głowy i zagrał wprost pod nogi Muniaina, ten zaś odegrał do Eraso, który fatalnie przestrzelił nad niemal pustą bramką. Akcja przeniosła się zatem pod drugi koniec boiska: prostopadłą piłkę do Suáreza zagrał Vidal, zawahał się stoper Lwów, zaś Gorka Iraizoz nie wyhamował przed próbującym uciec z piłką Pistolero i wyciął go równo z trawą. Czerwona kartka i rzut karny! Do piłki podszedł Leo Messi, który przed meczem zaprezentował kibicom swoją piątą Złotą Piłkę, i pewnie wykorzystał jedenastkę. 1:0. Na dalsze popisy piłkarzy z Camp Nou musieliśmy poczekać dłuższą chwilę. Owszem, Barça dominowała i stwarzała kolejne okazje bramkowe, jednak zawodziła skuteczność. Wreszcie w 31. minucie Messi odegrał do wchodzącego między obrońców Suáreza, ten zaś zagrał na lewo do Neymara, który cudowną podcinką pokonał Herrerina i podwyższył na 2:0 dla Blaugrany. Taki wynik utrzymał się do przerwy.

W drugiej połowie emocji równiez nie zabrakło. Jeszcze przed jej rozpoczęciem zmieniony został Leo Messi, którego zastąpił Arda Turan. La Pulga miał poczuć pewien dyskomfort w nodze i ze względów ostrożności sztab szkoleniowy zdecydował się ściągnąć go z boiska. Nie przeszkodziło to Barçy w kontynuacji spektaklu. W 47. minucie Suárez otrzymał piłkę przed polem karnym i wymienił "klepkę" z Neymarem, by wyjść sam na sam z bramkarzem i zamienić sytuację na trzeciego gola dla Azulgrany. Zmęczeni rywale nie mogli poradzić sobie z ciągłym naporem Dumy Katalonii i zostawiali ogromne luki w obronie. Na ich usprawiedliwienie działa oczywiście fakt, iż grali w dziesiątkę, jednak nie ulega wątpliwości, że nawet w tych warunkach mogli (a nawet powinni) poradzić sobie odrobinę lepiej. W 62. minucie kolejny raz błysnął Neymar. Indywidualny rajd z lewej strony boiska i drybling w polu karnym zakończył on podaniem do Rakiticia, który z najbliższej odległości zdobył czwartego gola dla Barçy. Nie minęło siedem minut, a na tablicy wyników widniała manita. Na centymetry piłkę dośrodkował z prawego skrzydła Arda Turan, zaś Luis Suárez bez przeszkód strzelił piątego gola. Dla Luisito to wciąż było jednak mało. W 82. minucie El Pistolero perfekcyjnie wyskoczył do dośrodkowania Sergio Busquetsa i zdobył swoją trzecią bramkę. W końcówce podopieczni Lucho mogli pokusić się o strzelenie siódmego gola, ale górę wzięła chyba litość nad bezradnymi Baskami, którzy będą chcieli jak najszybciej wymazać ten mecz z pamięci.

Forma zespołu rośnie i to widać. Dołączenie do zespołu Ardy i Aleixa pozwoliło kilku piłkarzom na odetchnięcie i odzyskanie świeżości. Katalończyk rozegrał świetne spotkanie na prawej obronie, biegając bez przerwy od linii do linii, zaś Arda zastąpił Messiego w najlepszy możliwy sposób, notując znakomitą asystę przy golu Suáreza. Niech grający w osłabieniu rywal nie zamydli nam oczu - Barça grała dziś jak z nut, choć oczywiście nie musiała forsować tempa w takim stopniu, w jakim zmuszona byłaby to robić przy grze 11 na 11. Dzisiejszy pojedynek pozwala z optymizmem spoglądać na skomplikowany dwumecz w Pucharze Króla oraz nadchodzące spotkania w lidze z Málagą i Atlético. Nie ulega wątpliwości, że w takiej formie Barça zdolna jest do zwycięstw z najlepszymi, i pozostaje mieć nadzieję, że uda się ją utrzymać jak najdłużej.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1642)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy