Luis Enrique jest tego pewny - latem trzeba będzie pozyskać nowych piłkarzy, a priorytetem wydaje się sprowadzenie obrońców, choć najpierw pewnie kilku graczy odejdzie z drużyny. Bierze się pod uwagę wielu kandydatów, ale jedynie kilku wydaje się realnych. Oprócz wspomnianego już kiedyś Shkodrana Mustafiego z Valencii Robert Fernández ma na oku również Johna Stonesa, obrońcę, który gra obecnie w Evertonie. Dyrektor sportowy Barçy polecił, by przyjrzano się bliżej temu zawodnikowi.
21-latek jest jednym z najlepiej zapowiadających się piłkarzy w Europie. Barcelonie podobają się przede wszystkim jego sposób wyprowadzania piłki, pewność siebie i możliwość dostosowania się do danej strategii. Kataloński klub obserwuje Stonesa od początku sezonu i raporty wydają się coraz lepsze. Dlatego Barcelona postara się znaleźć sposób na wynegocjowanie transferu Anglika, co może się udać ze względu na dobre relacje między klubami, o których świadczy m.in. przejście na Goodison Park wychowanka Barçy Gerarda Deulofeu.
Do transferu Stonesa na Camp Nou może przyłożyć rękę szkoleniowiec The Toffees Robert Martínez. Stones ma kontrakt do 2018 roku i wie, że obserwują go również Chelsea i Manchester United. Trener jednak, w wypadku odejścia obrońcy z Evertonu, wolałby, by ten przeszedł do klubu spoza Premier League.
Szkoleniowcy Barçy wiedzą, że Stones może okazać się przyszłościowym piłkarzem i dlatego regularnie oglądają jego grę. Anglik nie jest jedynym na liście potencjalnych transferów, ale oczywistym wydaje się fakt, że latem Barcelona poszuka wzmocnienia na jego pozycji.
Komentarze (94)