Claudio Bravo z szóstym pucharem w 2015 roku

Dariusz Maruszczak

21 grudnia 2015, 18:46

Mundo Deportivo

64 komentarze

Barcelonie zabrakło pokonania Bilbao w Superpucharze Hiszpanii, aby mieć na koncie komplet sześciu trofeów za 2015 rok. Tyle udało się zgromadzić natomiast Claudio Bravo, który wygrał również Copa América, pozostawiając tam w pokonanym polu Leo Messiego i jego Argentynę.

Decydujące spotkanie Klubowych Mistrzostw Świata 2015 było dla Bravo pierwszym jednodniowym finałem, w którym wziął udział jako gracz pierwszego składu. W Pucharze Króla, Lidze Mistrzów i Superpucharze Europy bronił wszak Marc-André ter Stegen. Chilijczykowi dane było zagrać jedynie w drugim meczu finału Superpucharu Hiszpanii, zakończonym remisem 1:1. Jego występ w podstawowym składzie na KMŚ zarówno w półfinale, jak i w ostatnim spotkaniu turnieju był więc małą niespodzianką, jako że do tej pory występował głównie w lidze, a ter Stegen w pucharach. Ta decyzja Luisa Enrique nie może jednak dziwić. Chciał on dać swojemu bramkarzowi posmakować występu w wielkim finale, także w kontekście konieczności oddania przez Bravo swojego medalu za zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Claudio nie rozegrał co prawda w tych rozgrywkach ani minuty, ale rozczarowanie tym niezgodnym z duchem sportu przepisem było oczywiste, ponieważ w przekroju całego sezonu stanowił ważne ogniwo zespołu.

Jego konkurent ter Stegen nie krył rozczarowania, że nie mógł zagrać w Japonii, ale mimo to uściskał serdecznie Bravo po spotkaniu. Chilijczyk zanotował dwa czyste konta w obu występach na KMŚ, znakomicie kończąc swój najlepszy w karierze rok. W jego trakcie rozegrał 35 spotkań w Barcelonie, w aż 20 z nich zachowując czyste konto i wpuszczając tylko 21 bramek.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (64)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze