Drużyna Xaviego Pascuala pokonała Unicaję Málaga w 100 meczu pomiędzy obydwoma zespołami.
100. mecz pomiędzy FC Barceloną i Unicają Málaga zakończył się zwycięstwem drużyny Xaviego Pascuala (77:81). Bilans jest korzystny dla Barçy, która odniosła 73 zwycięstw i poniosła 27 porażek. Dzięki zwycięstwu Blaugrana znajduje się wciąż tuż za plecami Valencii w ligowej tabeli po dziesięciu kolejkach.
Drużyna Xaviego Pascuala zaczęła robić różnicę od pierwszych minut meczu. W pierwszej kwarcie Barça grała dobrze w ataku z płynnym ruchem piłki (16 asysty w pierwszej połowie) znajdując otwarte pozycje rzutowe, a także dobrze broniła pozwalając gospodarzom na zdobycie zaledwie 13 punktów. Za zdobywanie punktów odpowiadali głównie Satoransky (7), Tomić (5) i Doellman (5), którzy zdobyli 17 z 25 punktów całego zespołu w pierwszej kwarcie. Na koniec pierwszej kwarty Barça przeprowadziła jeszcze skuteczną akcję pomiędzy Navarro i Lawalem stawiając kropkę nad i po pierwszej udanej części gry, 13:25.
Druga kwarta rozpoczęła się tak jak pierwsza zakończyła czyli od wsadu Lawala. Ponadto Barça zachowała intensywność w obronie, a Unicaja miała problemy ze skutecznością z dystansu. Arroyo i Vezenkov dali maksymalną różnicę 16 punktów po dwóch kolejnych trójkach, 17:32. Kolejne punkty Arroyo i Vezenkova powiększyły jeszcze przewagę na tablicy wyników aż do 20 punktów (17:37). Przed przerwą Ribas i Doellman dołożyli jeszcze skuteczne rzuty zza linii 6,25, aby zwiększyć różnicę do 23 punktów.
Po przerwie nic nie zapowiadało zmian. Dobry początek w wykonaniu Doellmana, który zdobył 8 punktów w trzeciej kwarcie i trójka Perperoglou dawały różnicę 21 punktów (36:57). Ale od tego momentu Barça straciła mądrość w grze i drużyna Joana Plazy zaczęła odrabiać straty niesiona dopingiem kibiców, którzy po brzegi wypełnili halę Martína Carpeny.
Ostatnia kwarta rozpoczęła się z 14 punktowym prowadzeniem Barçy (48:62), ale run gospodarzy 17:2 dał im prowadzenie 65:64. Drużyna Joana Plazy była w swoim rytmie i powiększyła prowadzenie do czterech punktów po punktach Hendrixa (70:66). Gdy mecz wydawał się wymykać z rąk Barcelonie wtedy pojawił się Navarro przerywając kryzys swojego zespołu. Swoje punkty z linii rzutów wolnych dołożył także Tomić notując również ważną zbiórkę w ataku, ale punkty Markovicia dawały remis po 73. W tym momencie za trzy trafił Doellman, punkty dołożył Arroyo, a skuteczne rzuty wolne ustaliły końcowy wynik na korzyść Barçy, 77:81.
77 - Unicaja (13+11+24+23): Smith (7), Marković (5), Kuzminskas (5), Thomas (3), Hendrix (13) -pierwsza piątka-; Díaz (3), Nedović (11), Jackson (10), Díez (7), Suárez (3), Cooley (8) i Vázquez (2).
81 - FC Barcelona Lassa (25+22+15+21): Satoransky (9 p., 3/4 za dwa, 5 as.), Navarro (5), Perperoglou (5), Doellman (19 p., 4/5 za trzy, 5 zb., 2 prz.), Tomić (10 p., 3 zb.) -pierwsza piątka-; Arroyo (11 p., 5 as.), Ribas (5 p., 3 zb., 4 as.), Oleson (-), Eriksson (2), Lawal (6), Samuels (2) i Vezenkov (7).
Komentarze (1)