„Gdyby grał Casemiro, być może nie strzelilibyśmy czterech bramek”

Looky

22 listopada 2015, 22:56

Mundo Deportivo

83 komentarze

Po wielkim zwycięstwie na Bernabéu piłkarze Barcelony świętowali w szatni, ściskając się, tańcząc oraz intonując przyśpiewki. W środku tej radości znalazł się Munir, który żałował straconej szansy. Piłkarze zgodnie stwierdzili też, że brak Casemiro w drużynie Realu ułatwił im zadanie.

Nie da się ukryć, że Piqué czekał na tę okazję. Pod koniec spotkania miał idealną szansę na 5:0, ale ubiegł go Munir, który mając przed sobą tylko Navasa, strzelił obok bramki. Ten gol miałby oczywiście tylko symboliczne znaczenie, ale po końcowym gwizdku kibice nie pozostawili na młodym napastniku suchej nitki. W szatni, w ramach pocieszenia, Piqué wziął telefon i zrobił sobie selfie z Munirem, by ten czuł, że ma wsparcie drużyny. Zdjęcie trafiło na Twittera, gdzie Piqué dopisał: „wielki @Munirhaddadi! Ale następnym razem mi zostawisz (piłkę), prawda? Gratulacje dla wszystkich culés! Nadal tworzymy historię”.

W szatni był też czas na refleksję. Zawodnicy zgodnie uznali, że „gdyby w Realu grał Casemiro, być może nie zdobylibyśmy czterech bramek”. Zespół był zdania, że przeciwnikowi zabrakło siły fizycznej w środku pola i piłkarza, który rozbijałby ataki Barcelony i utrudniałby jej grę. Takim zawodnikiem mógł być właśnie brazylijski pomocnik Blancos.

W pomeczowej fieście mogli uczestniczyć wszyscy piłkarze, bo tym razem po spotkaniu nie było kontroli antydopingowej. Barça przypuszcza, że obyło się bez badań ze względów bezpieczeństwa, żeby usprawnić wyjazd drużyny z Santiago Bernabéu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (83)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy