Brak pieniędzy na transfer w styczniu

Łukasz Lewtak

16 listopada 2015, 11:10

Sport

182 komentarze

Sztab szkoleniowy Barcelony uważa, że aby zapewnić sukces na koniec sezonu, należy w styczniu sprowadzić do zespołu zawodnika ofensywnego. Budżet przeznaczony na transfery jest jednak znikomy.

Mimo to osoby odpowiedzialne w klubie za transfery przeszukują rynek w poszukiwaniu odpowiednich kandydatów. Celem jest znalezienie prawdziwej perełki, na kupno której Barçę byłoby stać. Robert Fernández i jego asystent Urbano Ortega spotkali się w ostatnim tygodniu z kilkoma agentami interesujących piłkarzy. Co do niektórych graczy poproszono o dodatkowo informacje, a z części na ten moment zrezygnowano. We wszystkich rozmowach tłumaczono jednak, jak delikatna jest sytuacja budżetowa Barçy w obecnym okresie, wskutek czego klub nie może wydać znacznej sumy pieniędzy na zakup piłkarza.

Celem jest sprowadzenie zawodnika bez ponoszenia praktycznie żadnych kosztów w tym momencie i zapłacenie za niego w czerwcu. Innymi słowy Barça postara się o wypożyczenie z obowiązkiem wykupienia lub transfer z płatnością odroczoną o sześć miesięcy. Prawda jest jednak taka, że stawiając takie warunki, trudno jest znaleźć piłkarza, który gwarantowałby odpowiedni poziom. Robert Fernández odbył już kilka rozmów z Luisem Enrique, lecz jak na razie nie ustalono żadnych konrektów. Klub będzie czekał, gdyż ma czas do stycznia, a być może w ostatniej chwili pojawi się jakaś okazja.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

A miało być tak pięknie, Bartuś obiecywał niestworzone rzeczy, a w kasie tylko wiatr hula.

@blue_shark: Bardziej chodzi o przepisy finansowego fair play według mnie niż oto, że w kasie nie ma funduszy ;)

@tobiasson92: Właśnie nie chodzi o finansowe fair play, a o statut klubu:
"Kiedy w styczniu przyszłego roku FC Barcelona będzie mogła ponownie dokonywać zakupów na rynku transferowym, musi mieć na uwadze fakt, że będzie ciążyć na niej limit, który nie pochodzi od UEFA czy FIFA, lecz został on nałożony przez sam kataloński klub.

Klubowy statut, który został uchwalony w 2013 roku, obliguje zarząd do tego, aby ten zbytnio się nie zadłużał. Konkretniej mówiąc, zadłużenie nie może być wyższe niż pomnożony przez 2,75 wskaźnik EBITDA (zysk przedsiębiorstwa przed potrąceniem odsetek od zaciągniętych kredytów, podatków oraz amortyzacji). Jeżeli ten limit zostanie przekroczony, zarząd ma dwa lata na poprawienie tej sytuacji. Jeżeli tego nie uczyni, zostanie zmuszony do złożenia dymisji. W styczniu 2015 roku dług Barçy wynosił 328 mln euro. Według ostatniego badania firmy Deloitte na koniec zeszłego sezonu wskaźnik wyniósł 3,24 (a nie może być większy niż 2,75), dlatego do spełnienia klubowego statutu Barça będzie potrzebować zredukować swój dług, co w praktyce ma oznaczać jego zredukowanie aż o 50 mln podczas trwającego sezonu."

@Nowik: Czyli sami sobie ukręcili ten stryczek.

@blue_shark: Nie mieli wyjścia... A teraz się boją o przymus podania się do dymisji...

@blue_shark: Dokładnie, sami sobie ten stryczek ukręcili - ten statut został zmieniony i uchwalony w 2013 roku - za rządów Sandruszko...
« Powrót do wszystkich komentarzy