Barça wygrywa w Kownie z Żalgirisem

Tomek Jędrzycki

7 listopada 2015, 11:00

FCBarcelona.es

1 komentarz

FC Barcelona Lassa odniosła trzecie zwycięstwo w Eurolidze. Zespół Xaviego Pascuala, po nieudanej pierwszej kwarcie, wrócił do gry dzięki pracy całej drużyny i wspaniałego Tomicia, autora 18 punktów. Żalgiris pozostawał w meczu dzięki dobrej postawie Seibutisa i Jankunasa (odpowiednio 18 i 17 punktów), ale Arroyo, Navarro i Ribas pojawili się w kluczowych momentach spotkania i na końcowym odcinku Barça zachowała spokój i dobrze zarządzała wypracowaną przewagą.

Barçę sporo kosztowało wejście w mecz. W pierwszej kwarcie to Żalgiris prowadził grę. Gospodarze zdobywali łatwe punkty i prowadzili 15:10 na tablicy wyników. Xavi Pascual musiał wziąć czas, aby spróbować zatrzymać dobry start Litwinów. Barça zaczęła gonić rywala dzięki punktom Tomicia. Litwini mieli sześć punktów przewagi (23:17), ale Blaugrana zareagowała i zakończyła kwartę z wynikiem 23:22 po dwóch trójkach Perperoglou.

W drugiej kwarcie sytuacja znacznie się poprawiła dla Katalończyków. Trójka Abrinesa i rzuty wolne Satoransky’ego dały po raz pierwszy inicjatywę Blaugranie (27:29). Żalgiris następnie miał najgorsze minuty w pierwszej połowie, tracąc pięć piłek z rzędu. Drużyna Xaviego Pascuala, jednak nie potrafiła tego wykorzystać, a Litwini szybko wyrównali wynik (33:33). Na ostatnim odcinku tej części gry Pau Ribas przejął grę w ataku i z siedmioma punktami z rzędu dał przewagę Barcelonie (35:40). Punkty Vezenkova na koniec ustaliły wynik do przerwy na 39:45.

Trzecia kwarta rozpoczęła się trójką Navarro. To był dobry znak tego, co działo się w drugiej połowie. Barça osiągnęła różnicę 10 punktów (49:59), którą dowiozła do końca. Żalgiris pozostawał przy życiu dzięki pojedynczym akcjom, zwłaszcza Seibutisa, najlepszego wśród gospodarzy. Litwini byli bardzo nieskuteczni zza linii 6,75, co zazwyczaj jest ich wielką bronią.

Na siedem minut przed końcem Żalgiris zmniejszył różnicę po ośmiu punktach z rzędu, ale Arroyo, a później Ribas pozbawili złudzeń litewskich koszykarzy. Zawodnicy Xaviego Pascuala dobrze zarządzali swoją przewagą i odnieśli trzecie zwycięstwo na terenie, który zawsze jest trudny do zdobycia.

Żalgiris Kowno, 78
FCB Lassa, 85

Żalgiris Kowno (23+16+18+21): Kalnietis (7), Seibutis (18), Ulanovas (6), Jankunas (17), Vouigioukas (16) -pierwsza piątka-, Hanlan (2), Javtokas (6), Motum (-), Pocius (-), Vecvagars (-), Vene (4) i Lekavicius (2).

FCB Lassa (22+23+22+18): Arroyo (12 p., 3/6 za dwa, 3 as.), Navarro (10 p., 3 as.), Perperoglou (6 p., 4 zb.), Samuels (4), Tomić (18 p., 6/12 za dwa, 8 zb.) -pierwsza piątka-, Doellman (10 p., 4/7 za dwa, 4 zb.), Lawal (2 p., 4 zb., 2 bl.), Satoransky (7 p., 4 as., 3 prz.), Oleson (-), Abrines (3), Ribas (11 p., 3/3 za dwa) i Vezenkov (2).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze