Miguel Cardenal, który od niemal czterech lat pełni funkcję prezesa Najwyższej Rady Sportu w Hiszpanii, wyraził swoje wsparcie dla sędziego, który opowiadał o naciskach dotyczących pomocy Realowi Madryt w zbliżającym się meczu z Barceloną.
- To bardzo poważny zarzut, coś niezwykle niepokojącego. Należy jak najszybciej wyjaśnić tę sytuację i w razie potrzeby podjąć odpowiednie działania. Chciałbym, żeby RFEF (Królewski Hiszpański Związek Piłki Nożnej - przyp. Makaj) niezwłocznie zajął się tą sprawą.
- W 2015 roku w Hiszpanii nikt nie może bać się odwetu. Arbiter ma do dyspozycji administrację, rząd, Najwyższą Radę Sportu i wymiar sprawiedliwości. Jego słowa trzeba wziąć jak najbardziej na poważnie. Sędzia musi się zmierzyć z tą sytuacją, ale ma nasze wsparcie.
- Skoro już padły te słowa, sędzia musi je teraz wytłumaczyć. Nie zgadzam się, by tak poważne oskarżenie zostało rzucone do przestrzeni publicznej bez wyjaśnienia.
Komentarze (58)