FC Barcelona ma wyjątkowo mało szczęścia w tegorocznych rozgrywkach La Liga. Katalończycy mogą powiedzieć, że los nie sprzyja im zarówno pod bramką rywali, jak i pod własnym polem karnym. Nie można jednak zaprzeczać faktowi mówiącemu o tym, że podopieczni Luisa Enrique bardzo słabo radzą sobie w poczynaniach defensywnych, o czym świadczy to, że Barça zanotowała najsłabszy ligowy start od ponad dekady, jeżeli chodzi o liczbę straconych bramek po siedmiu kolejkach La Liga.
FC Barcelona rozegrała na razie siedem meczów w lidze, w których straciła aż dziewięć bramek. W pierwszych dwóch kolejkach z Athletikiem i Málagą Katalończycy ani razu nie wyciągali piłki z siatki. Gorzej było już w pozostałych meczach z Atlético (jedna bramka), Levante (jedna), Celtą (cztery), Las Palmas (jedna) oraz Sevillą (dwie), gdzie Barça zawsze traciła co najmniej jednego gola.
Kontuzja Claudio Bravo sprawiła, że tym razem także Marc-André ter Stegen otrzymał swoją szansę w La Liga. Niestety te rozgrywki, tak samo zresztą jak i pozostałe, nie są w tym sezonie dla Niemca zbyt szczęśliwymi pod względem liczby straconych goli. Ter Stegen wystąpił we wspomnianych meczach z Atlético, Levante, Celtą i Las Palmas. Oznacza to tym samym, że młody Niemiec nie obronił aż siedmiu strzałów w czterech meczach (1,75 bramki na spotkanie). Z kolei Claudio Bravo dwukrotnie wyciągał piłkę z siatki w trzech meczach (0,67 gola na spotkanie).
Tak słaba postawa podopiecznych Luisa Enrique w defensywie może mocno zaskakiwać, jeżeli pod uwagę weźmiemy fakt, że w zeszłym sezonie Barça nie straciła w lidze bramki aż do dziewiątej kolejki, kiedy to Blaugrana udała się na Santiago Bernabéu, gdzie finalnie poległa 1:3. W poprzednich pięciu sezonach na tym etapie Barça zawsze traciła mniej bramek: pięć w 2013/14, siedem w 2012/13, pięć w 2011/12, sześć w 2010/11.
Aby odnaleźć tak słaby defensywny start rozgrywek ligowych przez Barçę, trzeba cofnąć się do sezonu 2005/06, kiedy to po siedmiu kolejkach Blaugrana miała straconych aż dziesięć bramek: dwie przeciwko Atlético, dwie z Valencią, jedną z Betisem, dwie z Saragossą oraz trzy z Deportivo. Mimo to na koniec sezonu podopieczni Franka Rijkaarda cieszyli się ze zdobycia mistrzostwa kraju oraz pucharu Ligi Mistrzów.
Komentarze (100)