Robert Fernández, dyrektor sportowy Barçy, spędził ostatni weekend na oglądaniu meczów.
W piątkową noc był na Mestalla, gdzie obejrzał spotkanie ligowe Valencia - Granada, a kolejnego dnia śledził starcie pomiędzy Villarrealem i Atlético. W niedzielę także miał przewidziane obejrzenie jakiegoś spotkania, choć nie zostało potwierdzone, o jaki mecz chodziło.
Robert Fernández idzie w ślady Andoniego Zubizarrety i komentuje spotkania Barçy, zarówno te, które drużyna gra na Camp Nou, jak i te na wyjazdach. Tym razem ostatni mecz Azulgrany z UD Las Palmas musiał skomentować wiceprezydent ds. sportowych FC Barcelony Jordi Mestre. “Kiedy nie mogę tego zrobić, to znaczy, że oglądam jakichś innych zawodników”, żartował przy więcej niż jednej okazji dyrektor sportowy i w tym przypadku właśnie tak było.
Na Mestalla przynajmniej dwóch zawodników musiało przyciągnąć jego uwagę. Pierwszy to Mustafi. Barça śledzi jego sytuację już od jakiegoś czasu i spodobałby się on Luisowi Enrique. Drugi zawodnik to Feghouli, który także grał w pierwszym składzie. Przypomnijmy, że odejście Pedro pozostawiło w kadrze miejsce, które klub chce wzmocnić już w najbliższym okienku transferowym. Pierwszy na liście jest Nolito, ale trzeba mieć przygotowane też inne opcje.
Komentarze (31)