Tuż po końcowym gwizdku z reporterem beIN Sports rozmawiał strzelec bramki Luis Suárez. - Karny był oczywisty - stwierdził Urugwajczyk zapytany o starcie ze Szczęsnym w pierwszej połowie.
- Musimy zachować spokój. Zagraliśmy dobry mecz, utrzymywaliśmy się przy piłce. Mieliśmy wiele sytuacji, a ich gol był przypadkowy, padł z dużej odległości. Po tej bramce zamknęli się we własnym polu karnym - powiedział po meczu.
- Robiliśmy wszystko co w naszej mocy, żeby zdobyć drugiego gola, ale nic nie wpadło. Wiemy jak zazwyczaj grają włoskie drużyny, zamykają się z tyłu i trudno się do nich dobrać. Roma zremisowała praktycznie nie stwarzając okazji, ale nie można szukać wymówek.
- Rzut karny po faulu na mnie? Był oczywisty i powtórki to potwierdzają. A później mówią, że symuluję.
Komentarze (86)